niedziela, 31 lipca 2016

ALKOHOLE W POLSCE I NA ŚWIECIE - PRZEWODNIK BARMANA

Lato i sezon urlopowy, to na pewno nie czas na to, by rozmawiać o pracy. Tak też i nie będę o niej mówił. Nie ma chyba jednak złej pory na rozmowę o książkach, szczególnie w obliczu rozpaczliwie niskiego poziomu czytelnictwa w naszym poczciwym kraju. Po książkę warto sięgnąć zawsze wtedy, kiedy złapiemy chwilę dla siebie i mamy szansę uciec od codzienności (szczególnie, jeśli to dobra książka).
Niedawno wpadła mi w ręce pozycja wydawnicza, która reprezentuje tematykę raczej rzadko poruszaną i reprezentowaną na rynku. Książka ta została napisana przez fachowców dla fachowców... ale nie tylko. Mowa o "Alkoholach w Polsce i na świecie - przewodnik barmana". Z tytułu wynika, że grupę docelową stanowić mają wszyscy ci, którzy swą karierę zawodową czy amatorskie zamiłowanie realizować by mieli za ladą publicznego baru lub też domowego barku. Prawda jednak jest taka, że to książka skierowana do wszystkich tych, którzy chcą wiedzieć nieco więcej o tym, co mają w swoim kieliszku czy innej szklanicy. A że kultura spożycia alkoholu wśród Polaków stale rośnie (tak przynajmniej optymistycznie mniemam), to i rzec można śmiało, że pozycja ta może  (i powinna być) w biblioteczce każdego, który ma w swoim domu jakikolwiek barek z różnymi gatunkami alkoholu.
Książka jest dziełem kilku autorów, choć pomysłodawcą i redaktorem wydania jest Maciej Zarzecki - założyciel Ogólnopolskiej Szkoły Barmanów oraz Łukasz Zarzecki - trener we wspomnianej OSB (patrz tutaj).
                                                                    Maciej Zarzecki
                                                                   Łukasz Zarzecki
Przyznam, że już dawno nie czytałem porządnej polskiej publikacji poświęconej alkoholom wszelakim. Cieszę się zatem bardzo, że wreszcie mam przyjemność zatopić się w lekturę naprawdę niezłej pozycji. Pomijając szatę graficzną (która jest tu na bardzo wysokim poziomie) muszę przyznać, że książka jest przejrzysta i dobrze się ją czyta. Język, choć nie stroni od "trudnych" słów, jest znakomicie wyważony, co doceni i czytelnik niespecjalnie zaznajomiony z tematem. Cenne i rzetelne informacje dotyczące historii trunku czy regionu jego wytwarzania interesująco otwierają każdy rozdział i ujawniają duże zaangażowanie autorów. 
Powyższa propozycja wydawnicza stanowczo nie tchnie amatorszczyzną. Jest rzetelna i jednocześnie przystępna nie tylko dla wąskiej grupy docelowej, ale i dla szerokiego grona odbiorców. Gratuluję autorom!
Więcej na temat "Alkoholi w Polsce i na świecie - przewodnik barmana" można znaleźć tutaj, zaś kupić ją można w większości znanych księgarni internetowych. Gorąco polecam :)

czwartek, 23 czerwca 2016

MASTER DISTILLER KEN PIERCE - CZYLI KOLEJNA EMERYTURA

Ledwo co zdążyłem napisać o emeryturze Grega Metze z MGP Distillery (a nieco wcześniej Jima Rutledge'a z Four Roses Distillery), a znów doszły mnie wieści o kolejnym mistrzu destylacji, który kończy karierę zawodową. Tym razem chodzi o master distillera Barton 1792 Distillery (dawniej Tom Moore Distillery) - Kena Pierce'a. 
Pierce rozpoczął swoja karierę w Barton Brands of Georgia, zamkniętej obecnie destylarni, pełniąc tam funkcję szefa kontroli jakości. Następnie własciciele Barton Brands przerzucili go do Bardstown, do destylarni zwanej obecnie Barton 1792. Tam przeszedł szczeble kariery w dziale chemicznym, by zostać dyrektorem ds. destylacji i wreszcie mistrzem destylacji. W przemyśle spirytusowy spędził w sumie 30 lat. Powodów jego odejścia na emeryturę nie znamy. Ken Pierce obejmując stanowisko master distillera, zastąpił Grega Davisa, który odszedł do Maker's Mark Distillery (obaj panowie na poniższym zdjęciu):
                                         Greg Davis (po lewej) i Ken Pierce (po prawej)

MASTER DISTILLER GREG METZE NA EMERYTURZE

Jak donoszą amerykańskie media społecznościowe, wieloletni mistrz destylacji MGP Distillery, Greg Metze odchodzi na emeryturę.
MGP Distillery, to dawna LDI (Lawrenceburg Distillery Indiana), która obecnie należy do MGP Ingredients Inc. W destylarni Metze pracował od 1938 roku czyli równe 38 lat. Od 2000 roku pełnił funkcję mistrza destylacji. W swojej karierze zawodowej (jak na prawdziwego master distillera przystało) przeszedł wszystkie bez mała szczeble kariery, ucząc się fachu pod okiem mistrza Larry'ego Ebersolda (który piastował wcześniej funkcje master distillera przez 20 lat). 
Co Greg Metze będzie robił na emeryturze - tego jeszcze nie wiadomo. Nie znamy rónież jego następcy na stanowisku mistrza destylacji jednej z największych destylarni american whiskey.
Na zakończenie dodam, że nazwisko Metze posłużyło do wykreowania dwóch marek bourbon whiskey, będących w portfolio MGP Distillery. To:
1. Metze's Medley Limited Edition:
2. Metze's Select:

WOODFORD RESERVE FIVE MALTS

Woodford Reserve Distillery (należąca do Brown-Forman Corp.) ogłosiła właśnie nowość w swojej ofercie whiskey - Woodfrod Reserve Five Malts, należącą do eksperymentalnej serii Distillery Series. Seria ta ujrzała światło dzienne w 2015 roku i obejmuje whiskey z założenia odbiegające w metodzie jej produkcji od przyjętych w branży standardów. Produkty Distillery Series dostępne są do kupienia jedynie na terenie destylarni w Versailles oraz w wybranych sklepach na terenie stanu Kentucky. 
Tajemnicze "Five Malts" w nazwie najnowszej whiskey od Woodford Reserve oznacza, że receptura obejmuje 5 słodów, jednak początkowo producent nie zdradzał, czy chodzi o zesłodowanie 5 różnych zbóż czy może o słód jęczmienny zróżnicowany na 5 bliżej nieokreślonych sposobów. Spara wyjaśniła się wreszcie i dziś wiemy, że owe Five Malts, to słody obejmujące:
- pszenicę
- jęczmień 2-Row
- jęczmień Pale Chocolate
- jęczmień Kiln Coffee
- jęczmień Carafa
Na etykiecie butelki Woodford Reserve Five Malts nie można przeczytać jednak, że jest to Malt Whiskey. Za to widnieje na niej napis: "whiskey distilled from malt mash". Nazwa ta wynika z tego, że by whiskey nazywała się "malt", musi leżakować w nowych beczkach. Najnowszy Woodford owszem, spędził 6 miesięcy w beczce, ale używanej. 
Woodford Reserve Five Malts będzie dostępny z zawartością alkoholu 90,4 proof (45,2%) w małych 375ml butelkach w cenie 50 dolarów na rynku pierwotnym.

150-LECIE JACKA DANIELSA

21 czerwca 2016 roku (czyli 2 dni temu) Brown-Forman celebrował 150-lecie należącej do korporacji destylarni Jack Daniel. Jubileusz ten postanowiła również uhonorować nowojorska giełda przy słynnej Wall Street. Na fasadzie jej budynku zawisł przy tej okazji sporych rozmiarów baner z logo słynnej whiskey.
Trudno dyskutować z adekwatnością daty obchodów jubileuszu, jako że właściciel destylarni z małego Lynchburga już od dawna deklaruje, iż " Mr. Jack Daniel był pierwszym, który zarejestrował swoją destylarnię w urzędzie w 1866 roku, czyniąc ją tym samym najstarszą zarejestrowaną destylarnią w Stanach Zjednoczonych Ameryki". A jednak spróbujmy...
Wygląda niestety na to, że na potwierdzenie deklaracji B-F w kwestii daty rejestracji destylarni Mr. Daniela  nie ma żadnego dokumentu ani w samej destylarni, ani w jakimkolwiek urzędzie. Właściciele B-F twierdzą, że opierają się na ustnym przekazie, funkcjonującym z pokolenia na pokolenie, zaś brak dokumentów tłumaczą zawieruchą wojny secesyjnej, pożarem ratusza i prohibicją. Czy jednak rząd federalny rzeczywiście postanowił rejestrować funkcjonujące destylarnie właśnie w 1866 roku i czy rzeczywiście 16-letni wówczas Jack Daniel rejestracji takowej dokonał? 
W tym momencie przypomnę tylko, że również data urodzin słynnego Jacka nie jest datą potwierdzoną, a to głównie przez pożar stosownego urzędu i jego znacznej części archiwum.
Idąc tropem Petera Krassa (autora książki pt. " Blood & Whiskey - The Life and Times of Jack Daniel") należy stwierdzić, że Jack Daniel Distillery nie była pierwszą zarejestrowaną destylarnią w USA. Krass deklaruje nawet, że jest w posiadaniu dowodów na to, iż sam Jack Daniel nie włączył się do destylarnianego biznesu przed 1875 rokiem, kiedy to miał najprawdopodobniej 25 lat. 
Destylarnia Jack Daniel raczej więc nie była pierwszą zarejestrowaną destylarnią w USA, tym bardziej, że wiele destylarni z północy kraju było zarejestrowanych dużo wcześniej. Jeśli już szukać pierwszych rejestracji destylarni, to należy cofnąć się do roku 1791. Wówczas to wszedł w życie pierwszy w kraju federalny podatek akcyzowy od napojów alkoholowych. Podatek ten zniesiono następnie w 1818 roku, by wprowadzić go ponownie w roku 1862. Jako że wojna secesyjna była w toku, z rejestracją i płaceniem podatku bywało różnie. Destylatorzy spoza kontroli Unii podatku najczęściej nie płacili. Wśród unijnych destylatorów było inaczej. Wielu z nich rejestrowało swoje destylarnie już w 1862 roku i regularnie wpłacało należności z tytułu podatku. 
Wygląda więc na to, że Brown-Forman celebruje rocznicę wydarzenia, które nie wiadomo do końca, kiedy miało miejsce. Ponadto rangi tego wydarzenia również potwierdzić się nie da, a wręcz z łatwością jej zaprzeczyć. Czyżby więc był to kolejny chwyt marketingowy, podparty pewną zgrabną, ale nie do końca prawdziwą opowieścią...? 
Na koniec dodam, że tego typu praktykę w opowiadaniu co najmniej niesprawdzonych opowieści stosują również inni producenci whiskey, o czym chętnie napiszę następnym razem. Jedno jest pewne, że prawdopodobnie na rynku pojawi się kolejna limitowana edycja whiskey JD, tym razem na 150-lecie destylarni, w której powstaje i prawdopodobnie nie będzie tania...  

wtorek, 7 czerwca 2016

35-LECIE EDDIE'GO RUSSELLA W WILD TURKEY

Tego lata mija równe 35 lat od momentu, kiedy to Eddie Russell (syn legendarnego już mistrza destylacji Wild Turkey Distillery - Jimmy'ego Russella) rozpoczął swoją pracę dla destylarni z logo Dzikiego Indyka. Dziś Eddie również piastuje funkcję mistrza destylacji i tworzy własne whiskey, sygnowane jego imieniem i nazwiskiem.
Wywiad z Eddie'm Russellem na okoliczność jego jubileuszu znajdziecie tutaj.
W związku z jubileuszem destylarnia szykuje premierę nowej bourbon whiskey z serii Master's Keep (o której pisałem tutaj). Będzie to wersja, złożona z destylatów w wieku 10-20 lat. Nowy bourbon nazywał się będzie Wild Turkey Master's Keep Decades. Beczki do opisywanej edycji leżakowały na najwyższych i średnich piętrach magazynu leżakowego McBrayer, a selekcjonował je sam jubilat. 
Niestety na razie nie dysponuję bardziej szczegółowymi danymi na temat nowego bourbona Master's Keep, ale oczywiście zmieni się to wkrótce...

poniedziałek, 30 maja 2016

NOWY BOURBON OD BARTON 1792 DISTILLERY

Barton 1792 Distillery (dawniej Tom Moore Distillery), należąca do Sazerac, zapowiedziała właśnie wypuszczenie na rynek nowej limitowanej edycji znanego i cenionego bourbona 1792, zwanego 1792 Full Proof. W tym przypadku "Full Proof" nie oznacza jednak tego, co "Barrel Proof" - czyli zawartości alkoholu dokładnie takiej, jak w momencie opróżnienia beczki. 1792 Full Proof, to bourbon whiskey, której percentaż ustalono na taki, jaki wynosił podczas napełniania beczki świeżym destylatem. Jako że w Barton 1792 Distillery napełnia się beczki z maksymalną, dozwoloną prawnie zawartością alkoholu, czyli 125 proof (62,5%) - taką właśnie zawartość alkoholu odnajdziemy również w najnowszej propozycji destylarni. 
Destylaty wlano do beczek w 2007 roku, zaś beczki umieszczono w magazynach leżakowych E, N oraz I na 8,5 roku. Magazyn I należy do najstarszych magazynów destylarni. Wszystkie wymienione magazyny mają aż 7 pięter.
Wyleżakowaną whiskey poddano zaledwie lekkiemu przefiltrowaniu w celu jak najlepszego zachowania wszystkich komponentów aromatyczno-smakowych. Cenę na rynku pierwotnym ustalono na 45 dolarów. 
1792 Full Proof, to już czwarte limitowane wcielenie tej bourbon whiskey, po Sweet Wheat, Port Finish i Single Barrel. 

poniedziałek, 16 maja 2016

WHISKY DAYS W CZERWCU W WILANOWIE

W dniach 4 i 5 czerwca, na warszawskim Wilanowie, na terenie historycznego kompleksu pałacowego Króla Jana III Sobieskiego odbędzie się długo wyczekiwane wydarzenie – Whisky Days! 
To doskonała okazja do spotkania się z największymi importerami i dystrybutorami bursztynowej wody w Polsce oraz koneserami tego trunku.
Wśród Wystawców alkoholi są m.in.:

Diageo
- Stock Polska
- United Bevereges
- Moet Hennessy Polska
- Dom Wina
- MV Poland
- Wina M&P
- Pinot
Do pierwszej edycji wydarzenia, wraz ze swoimi najlepszymi szampanami, został zaproszony również Dom Szampana. Oprócz Wystawców alkoholi pojawią się doskonałe produkty takie jak: cygara, kawy oraz czekolady. 
Każdy uczestnik wydarzenia, otrzyma kieliszek degustacyjny i będzie mógł spróbować kilkudziesięciu maltów w cenie wejściówki, m.in.: Glenmorangie 10, Glenmorangie Lasanta, Glenmorangie Quinta Ruban, Ardbeg 10, Scottish Leader Orginal, Deanston Virgin Oak, Bunnahabhain 12YO, Dalmore 12 i 15, Isle of Jura 10, 16 i Superstition, Jim Beam Double Oak, Cattos, Hannkey Bannister i wiele, wiele innych.

W trakcie wydarzenia zaplanowana jest również premiera nowego produktu od Jim Beama oraz od Moet Hennessy Polska.
Oprócz degustacji, uczestnicy mogą wziąć udział w spotkaniach Master Class ze znawcami tematu whisky od takich gigantów, jak Diageo, Jim Beam czy Moet Hennessy Polska.

Odwiedzający będą mogli również zrelaksować się w wygodnej strefie Chill Out, wziąć udział w różnych atrakcjach i konkursach z nagrodami, czy zakupić alkohole w promocyjnych cenach w strefie zakupowej Whisky Days. 
Adres: Villa Intrata, ul. St. Kostki Potockiego 23, Warszawa-Wilanów 

Więcej informacji znajdziesz tutaj oraz na profilu Facebook.
Bilety na wydarzenie dostępne są na www.whiskydays.pl, www.Bilety24.pl oraz w naszym sklepie Whisky and Wine Place w Warszawie, ul. Jana Kazimierza 30, lok. 7

piątek, 6 maja 2016

COOPERS' CRAFT - NOWOŚĆ OD BROWN-FORMAN

Brown-Forman (właściciel takich destylarni, jak Jack Daniel Distillery, Woodford Reserve Distillery oraz Brown-Forman Distillery) jest jedyną amerykańską destylarnią whisky, która posiada również własną firmę bednarską (Brown-Forman Cooperage), zajmującą się wyrobem beczek. Brown-Forman Distillery (dawniej Early Times Distillery) jest też destylarnią, która od 20 lat nie wprowadziła na rynek żadnej nowej marki whisky. Przypomnę, że destylarnia ta produkuje w zasadzie tylko dwie marki: Old Forester oraz Early Times. Tym razem ma się to zmienić. Właściciele destylarni ogłosili niedawwno zamiar wprowadzenia na rynek trzeciej z kolei marki: Coopers' Craft.
W recepturze (mashbill) Coopers' Craft znajdzie się 75% kukurydzy, 15% żyta oraz 10% słodu jęczmiennego. Zatem będzie to bourbon żytni i to produkowany wg własnego przepisu (podobnie, jak w przypadku pozostałych marek, przy czym Old Forester charakteryzuje się 18% udziałem żyta, zaś Early Times 11% udziałem tego zboża).
To jednak nie jedyny element, odróżniający Coopers' Craft od pozostałych marek whisky destylarni B-F. Jak mówi producent, bourbon ten, po założonym okresie leżakowania w nowych wypalanych od środka dębowych beczkach, został poddany specjalnemu procesowi filtrowania przez węgiel drzewny, spreparowany z drewna buka i brzozy. Tyle nieoficjalnie...
Oficjalnie możemy przeczytać z etykiety następujący napis: "Toasted Wood Whiskey". Niestety, ani etykieta w dalszej swej części, ani materiały prasowe nie wyjaśniają dokładnie, co ten tekst oznacza. Jedyne, co można znaleźć w mediach ze strony producenta, to zdanie: "Toasted Wood Whiskey jest rezultatem własnego procesu Brown-Forman Cooperage, podczas którego drewniane klepki są opiekane prze ich wypalaniem."
Szczerze mówiąc opalanie (toasting) klepek beczki przed jej wypaleniem (charring) nie jest niczym nowym i nadzwyczajnym w amerykańskim whiskey-biznesie (choć nie zawsze już stosowanym). Na czym więc miałaby polegać unikatowość owego procesu, tego wciąż nie wiadomo. Filtrowanie whiskey przez warstwę węgla drzewnego też niczym nadzwyczajnym nie jest - a już na pewno nie dla B-F, właściciela Jack Daniel Distillery, gdzie filtrowanie przez 3-metrową warstwę klonowego węgla drzewnego jest codziennością. Oczywiście ciekawostką jest tu użycie drewna buka i brzozy. Szczególnie dotyczy to brzozy, bo buka do produkcji swojego piwa używa podobno Budweiser.
Coopers' Craft ma pojawić się tego lata na wybranych rynkach stanowych w USA. Czy trafi do Europy, tego na razie nie wiadomo. Wiadomo za to, że butelka 750ml z whiskey o zawartości 82,2 proof (41,1%) kosztować będzie na rynku pierwotnym ok. 29 dolarów. A wyglądać ma tak:


piątek, 25 marca 2016

BOOKER'S RYE ?!

Jim Beam właśnie potwierdził, że ma zamiar jeszcze w tym roku wprowadzić na rynek limitowaną edycję whiskey Booker's. Wspomnę tylko, że Booker's, to najlepszy i najsłynniejszy z czwórki bourbonów Small Batch Collection. Tym razem jednak nie chodzi o bourbona Bookre's, ale o Rye Whiskey!
Póki co mamy dostęp jedynie do projektu etykiet najnowszej odsłony Booker'sa. Z nich wynika, że będzie to Straight Rye Whiskey z zawartością alkoholu 127,1 proof (63,55%) w wieku 7 lat i 3 miesięcy i 20 dni. Nieoficjalne źródła od Jima Beama potwierdzają jednak, że finalnie będzie to whiskey w wieku około 13 lat, czyli prawie dwa razy starsza. Jako że firma namiętnie podkreśla, że destylaty do tej edycji selekcjonował sam Booker Noe, wersja 13-letnia rzeczywiście wydaje się bliższa prawdy. Gdyby miała być to wersja 7-letnie, to selekcja Bookera Noe byłaby raczej niemożliwa z racji jego wcześniejszej śmierci. Jaka jest prawda, jak zwykle zobaczymy nieco później...