Niedawno namierzyłem nie tylko Buffalo Trace Experimental Collection Made With Rice, ale również Buffalo Trace Experimental Collection Made With Oats . Dosłownie kilka dni temu trafiły one pod moją strzechę.
Podobno paletą nie powalają, ani jeden ani drugi. Podobno za te pieniądze (na rynku europejskim w cenie 70 funtów za sztukę) można kupić o wiele lepsze smakowo bourbon whiskey i to w dwa razy większej butelce (jak wszystkie BT Experimental Collection, i te pakowane są w butelkach 375ml). Jednak są co najmniej dwa powody, by zaryzykować i sięgnąć głębiej do portfela, żeby mieć choćby jednego z opisywanych bliźniaków. Po pierwsze - niezwykle cennym doświadczeniem dla każdego miłośnika i znawcy bourbon whiskey jest porównanie palety bourbonów w aspekcie ich receptury (mash bill). Przypomnę tylko, że standardowo w recepturze bourbon whiskey oprócz kukurydzy i słodu jęczmiennego jest żyto. Nieco rzadziej znajdziemy na rynku bourbona, w którym zamiast żyta zastosowano pszenicę (Makers Mark, W.L. Weller, Old Fitzgerald). Dzięki obu opisywanym bliźniakom otwierają się przed ich szczęśliwym posiadaczem zupełnie nowe perspektywy doświadczeń.
Po drugie - są to jedyne na świecie bourbon whiskey, których receptura oparta jest na ryżu i owsie. Dodatkowym atutem w tym względzie jest fakt, że należą one do Experimental Collection, co w praktyce oznacza ich absolutną niepowtarzalność i brak kontynuacji w przyszłości. W związku z tym ich rynkowa cena może tylko rosnąć i to znacznie, a to czyni z obu eksperymentów bardzo dobrą lokatę.
Ja póki co nie odkorkowałem jeszcze swoich egzemplarzy, choć wiem, że kiedyś to nastąpi. Czekam na razie na odpowiednią okazję.
poniedziałek, 14 maja 2012
niedziela, 13 maja 2012
EDYCJA LIMITOWANA MAKER'S 46
No i zaczęło się. Makers Mark Distillery właśnie ogłosiła, że wprowadziła na rynek pierwszą edycję limitowaną swojej najnowszej bourbon whiskey Maker's 46 (o którym wspominałem tutaj i tutaj), oczywiście wyróżniającej się od cywilnej edycji aż... kolorem wosku na butelce.
Szczerze mówiąc należało się tego spodziewać. Destylarnia słynie z wypuszczania na rynek edycji limitowanych swojej whiskey, a raczej edycji limitowanych swoich butelek (podobnie do metody stosowanej w Jack Daniel Distillery), najczęściej opatrując je różnokolorowym woskiem (zamiast standardowego czerwonego). Tym razem szyjkę zalano woskiem koloru białego i niebieskiego, przy okazji stemplując butelkę również na niebiesko.
No cóż, jest to z pewnością gratka dla fanów marki (a tych naprawdę nie brak również z Polsce), dla kolekcjonerów butelek, bo jednak nie dla kolekcjonerów whiskey - ta wciąż jest typowym Maker'sem 46, tylko zapewne droższym.
Jak podaje producent, na rynek krajowy trafi około 9000 sztuk tego bourbona. Najnowszy Maker's powstał z okazji dorocznych zawodów NCAA National Basketball Championship (2012), organizowanych przez University of Kentucky. Choć oficjalnie nazywa się on Maker's 46 Blue & White Bottle, to już w kręgach wspieranego przez Makers Mark Uniwersytetu of Kentucky ochrzczono go "UK National Championship Bottle (na e-Bayu sprzedaje się go pod hasłem "U.K. NCAA 2012 Championship").
No i zaczęło się. Makers Mark Distillery właśnie ogłosiła, że wprowadziła na rynek pierwszą edycję limitowaną swojej najnowszej bourbon whiskey Maker's 46 (o którym wspominałem tutaj i tutaj), oczywiście wyróżniającej się od cywilnej edycji aż... kolorem wosku na butelce.
Szczerze mówiąc należało się tego spodziewać. Destylarnia słynie z wypuszczania na rynek edycji limitowanych swojej whiskey, a raczej edycji limitowanych swoich butelek (podobnie do metody stosowanej w Jack Daniel Distillery), najczęściej opatrując je różnokolorowym woskiem (zamiast standardowego czerwonego). Tym razem szyjkę zalano woskiem koloru białego i niebieskiego, przy okazji stemplując butelkę również na niebiesko.
No cóż, jest to z pewnością gratka dla fanów marki (a tych naprawdę nie brak również z Polsce), dla kolekcjonerów butelek, bo jednak nie dla kolekcjonerów whiskey - ta wciąż jest typowym Maker'sem 46, tylko zapewne droższym.
Jak podaje producent, na rynek krajowy trafi około 9000 sztuk tego bourbona. Najnowszy Maker's powstał z okazji dorocznych zawodów NCAA National Basketball Championship (2012), organizowanych przez University of Kentucky. Choć oficjalnie nazywa się on Maker's 46 Blue & White Bottle, to już w kręgach wspieranego przez Makers Mark Uniwersytetu of Kentucky ochrzczono go "UK National Championship Bottle (na e-Bayu sprzedaje się go pod hasłem "U.K. NCAA 2012 Championship").
wtorek, 8 maja 2012
BOURBON WHISKEY Z MORSKIM AKCENTEM!
Wkrótce, jak mówi John Hansel (wydawca magazynu Whisky Advocate), na rynek amerykański trafi 600 butelek bourbon whiskey, która w palecie ma prezentować akcenty typowo morskie. Posmak soli i wodorostów, to domena raczej szkockich maltów, leżakowanych gdzieś nad brzegiem morza, nie zaś bourbona z Kentucky. Jednak ostatnimi czasy w świecie whisky wszystko jest możliwe (no, prawie wszystko). Oto Trey Zoeller z McLain & Kyne (należącego do Castle Brands Inc.) zapowiedział niedawno, że ma zamiar wzbogacić rodzinę swoich Jefferson's Whiskey o bourbona, charakteryzującego się wyraźnymi morskimi akcentami.
Mowa o Jefferson's Ocean-Aged Bourbon Whiskey, która spędziła bez mała 4 lata na morzu, a dokładnie w beczkach, umieszczonych na pokładzie statku MV Ocean, pływającym w tym czasie po Pacyfiku i morzu Corteza. Jak mówi Zoeller, pomysł dojrzewania bourbon whiskey na morzu z początku wydawał się niedorzeczny. Jednak możliwość uzyskania bourbona, który w palecie reprezentowałby akcenty morskie, okazała się nad wyraz kusząca.
Podobno eksperyment się udał i destylaty z 3 beczek (do pozostałych skutecznie dobrała się załoga statku) niedługo powinny trafić na półki sklepowe w USA.
Zainteresowanych tym niecodziennym eksperymentem odsyłam tutaj.
Wkrótce, jak mówi John Hansel (wydawca magazynu Whisky Advocate), na rynek amerykański trafi 600 butelek bourbon whiskey, która w palecie ma prezentować akcenty typowo morskie. Posmak soli i wodorostów, to domena raczej szkockich maltów, leżakowanych gdzieś nad brzegiem morza, nie zaś bourbona z Kentucky. Jednak ostatnimi czasy w świecie whisky wszystko jest możliwe (no, prawie wszystko). Oto Trey Zoeller z McLain & Kyne (należącego do Castle Brands Inc.) zapowiedział niedawno, że ma zamiar wzbogacić rodzinę swoich Jefferson's Whiskey o bourbona, charakteryzującego się wyraźnymi morskimi akcentami.
Mowa o Jefferson's Ocean-Aged Bourbon Whiskey, która spędziła bez mała 4 lata na morzu, a dokładnie w beczkach, umieszczonych na pokładzie statku MV Ocean, pływającym w tym czasie po Pacyfiku i morzu Corteza. Jak mówi Zoeller, pomysł dojrzewania bourbon whiskey na morzu z początku wydawał się niedorzeczny. Jednak możliwość uzyskania bourbona, który w palecie reprezentowałby akcenty morskie, okazała się nad wyraz kusząca.
Podobno eksperyment się udał i destylaty z 3 beczek (do pozostałych skutecznie dobrała się załoga statku) niedługo powinny trafić na półki sklepowe w USA.
Zainteresowanych tym niecodziennym eksperymentem odsyłam tutaj.
wtorek, 1 maja 2012
HEAVEN HILL BUDUJE MIKRODESTYLARNIĘ
Jak donoszą wszystkie ważniejsze amerykańskie media, Heaven Hill Distilleries (producent takich whiskey, jak Evan Williams, Elijah Craig czy Henry McKenna) planuje we wrześniu przyszłego roku uruchomić małą destylarnię, opartą na dwóch klasycznych miedzianych alembikach. Destylarnia ta ma nawiązywać do metod produkcji whiskey, stosowanych na przełomie XVIII i XIX wieku przez samego Evana Williamsa (jednego z pierwszych komercyjnych destylatorów z Kentucky). Cały kompleks nazywać się będzie Evan Williams Bourbon Experience (EWBE) i oprócz dostępnej dla turystów mikrodestylarni zawierał będzie wszystko to, co whiskey-turysta kocha najbardziej, czyli sklep z pamiątkami, sale konferencyjne, tastig room i temuż podobne atrakcje.
EWBE znajdować się będzie w budynku należącym do Heaven Hill, przy 528 West Main Street w Louisville (w kompleksie miejskim, zwanym tradycyjnie Whiskey Row - dawnej kolebki bourbona w Kentucky). Całkowity koszt budowy EWBE ma wynieść 10 mln $ i docelowo ma dać zatrudnienie stałe dla 14 osób i czasowe dla 9. Heaven Hill przewiduje przyjmować w EWBE 100 tys. turystów rocznie. Nowa inwestycja ma być znakomitym uzupełnieniem dla świetnie prosperującego Bourbon Heritage Center, który od 2004 roku przyjmuje turystów w Bardstown, siedzibie HH i miejscu dawnej (spalonej w pożarze w 1996 roku) destylarni.
Przyznam, że z podziwem patrzę na poczynania właścicieli największej rodzinnej destylarni Bourbon Whiskey w USA. Prywatnie dodam, że jej bourbony należą do moich faworytów (z bezapelacyjnie królującym w moim rankingu bourbonem Elijah Craig 18YO Single Barrel). HH jest posiadaczem wielu nagród prestiżowych magazynów i rankingów. Obecnie zawiaduje największym zapasem beczek whiskey w USA, a mając za swych mistrzów destylacji Panów Beam (ojca Parkera i syna Craiga) z łatwością praktycznie co sezon wypuszcza na rynek jakiś hit - szczególnie mam tu na myśli ekskluzywną serię whiskey Parkers Heritage Collection.
Pomysł HH na mikrodestylarnię obok tej głównej nie jest bynajmniej nowy. Jakiś czas temu wpadli na tę ideę panowie z Buffalo Trace, otwierając mikrodestylarnię, nawiązującą do czasów i metod produkcji innego słynnego destylatora z Kentucky, Edmunda H. Taylora Jra. Na podobny pomysł wpadł też Chatham Imports (właściciel słynnej marki Michters), jednak jego plany nadal są w fazie opracowywania. Dodam tylko, że mikrodestylarnia Michters miałaby się znajdować również w Louisville, całkiem niedaleko EWBE.
Jak donoszą wszystkie ważniejsze amerykańskie media, Heaven Hill Distilleries (producent takich whiskey, jak Evan Williams, Elijah Craig czy Henry McKenna) planuje we wrześniu przyszłego roku uruchomić małą destylarnię, opartą na dwóch klasycznych miedzianych alembikach. Destylarnia ta ma nawiązywać do metod produkcji whiskey, stosowanych na przełomie XVIII i XIX wieku przez samego Evana Williamsa (jednego z pierwszych komercyjnych destylatorów z Kentucky). Cały kompleks nazywać się będzie Evan Williams Bourbon Experience (EWBE) i oprócz dostępnej dla turystów mikrodestylarni zawierał będzie wszystko to, co whiskey-turysta kocha najbardziej, czyli sklep z pamiątkami, sale konferencyjne, tastig room i temuż podobne atrakcje.
Przyznam, że z podziwem patrzę na poczynania właścicieli największej rodzinnej destylarni Bourbon Whiskey w USA. Prywatnie dodam, że jej bourbony należą do moich faworytów (z bezapelacyjnie królującym w moim rankingu bourbonem Elijah Craig 18YO Single Barrel). HH jest posiadaczem wielu nagród prestiżowych magazynów i rankingów. Obecnie zawiaduje największym zapasem beczek whiskey w USA, a mając za swych mistrzów destylacji Panów Beam (ojca Parkera i syna Craiga) z łatwością praktycznie co sezon wypuszcza na rynek jakiś hit - szczególnie mam tu na myśli ekskluzywną serię whiskey Parkers Heritage Collection.
Pomysł HH na mikrodestylarnię obok tej głównej nie jest bynajmniej nowy. Jakiś czas temu wpadli na tę ideę panowie z Buffalo Trace, otwierając mikrodestylarnię, nawiązującą do czasów i metod produkcji innego słynnego destylatora z Kentucky, Edmunda H. Taylora Jra. Na podobny pomysł wpadł też Chatham Imports (właściciel słynnej marki Michters), jednak jego plany nadal są w fazie opracowywania. Dodam tylko, że mikrodestylarnia Michters miałaby się znajdować również w Louisville, całkiem niedaleko EWBE.
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
NAGRODY ADI ROZDANE
Już po raz szósty American Distiiling Institute (ADI) ogłosił wyniki swojego dorocznego rankingu Artisan American Spirits and Awards. Dokonało się to na 9. Annual Craft Distilling Conference w Louisville, KY. Poniżej podaję wyniki tego rankingu, dotyczące tylko whiskey:
Już po raz szósty American Distiiling Institute (ADI) ogłosił wyniki swojego dorocznego rankingu Artisan American Spirits and Awards. Dokonało się to na 9. Annual Craft Distilling Conference w Louisville, KY. Poniżej podaję wyniki tego rankingu, dotyczące tylko whiskey:
Bubble Cup Award - Distillery of the Year
Peach Street Distillers, Palisade, Colorado
Best of Class
Artisan Distilled Whiskey
Corsair Artisan Distillery – Grainiac 9 Grain Bourbon
Artisan Merchant Bottled
Smooth Ambler Spirits Co – Old Scout Straight Bourbon
Whiskey
Excellence in Packaging
Huber’s Starlight Distillery – Brandy
CLEAR WHISKEY
Silver Medal
Copper Fox Distillery – Wasmund’s Rye Spirit
Deerhammer Distilling Company – Whitewater Whiskey
Tennessee Distilling Company – Collier and McKeel
Charcoal Mellowed White Dog
Dark Horse Distillery – Long Shot White Whiskey
Bronze Medal
High West Distillery – High West Silver Whiskey – OMG
Pure Rye
Finger Lakes Distillery – White Pike Whiskey
CORN WHISKEY
Gold Medal, Best of Category
Limestone Branch Distillery – T.J. Pottinger
Moon*Shine
Silver Medal
Asheville Distilling Company – Troy & Sons
Moonshine
Colorado Gold Distillery – Colorado’s Own Corn Whiskey
Dark Corner Distillery – Moonshine Corn Whiskey
Bronze Medal
Balcones Distillery – Balcones True Blue
Kings County Distillery – Kings County Moonshine
Ole Smoky Moonshine Distillery – Corn Whiskey
Pinchgut Hollow
Distillery – Corn Shine
BOURBON WHISKEY
Gold Medal, Best of Category
Corsair Artisan Distillery – Grainiac 9 Grain Bourbon
Silver Medal
Corsair Artisan Distillery – Nashville Bourbon
Tuthilltown Spirits – Hudson Whiskey Four Grain
Bourbon
Bronze Medal
Kings County Distillery – Kings County Bourbon
Tuthilltown Spirits – Hudson Baby Bourbon
STRAIGHT BOURBON
WHISKEY
Silver Medal, Best of Category
Colorado Gold Distillery – Straight Bourbon Whiskey
Silver Medal
Ballast Point Spirits – Devil’s Share Whiskey
Bronze Medal
Peach Street Distillers – Colorado Straight Bourbon
MALT WHISKY
Gold Medal, Best of Category
Golden Distillery – Samish Bay Single Malt Whiskey
Silver Medal
Golden Distillery – Samish Bay Whiskey Reserve
Rogue Ales & Spirits – Oregon Single Malt Whiskey
Bronze Medal
Corsair Artisan Distillery – Pils American Malt
Whiskey
New Holland Artisan Spirits – Double Down Barley
Rogue Ales & Spirits – Dead Guy Whiskey
STRAIGHT MALT WHISKEY
Gold Medal, Best of Category
Ballast Point Spirits – Devil’s Share Whiskey
Silver Medal
Edgefield D
istillery – Hogshead Whiskey
New Holland Artisan Spirits - Zeppelin Bend
RYE WHISKEY
Silver Medal, Best of Category
Breuckelen Distilling – 77 Whiskey
Silver Medal
1512 Spirits – Aged Rye Whiskey
Corsair Artisan
Distillery – 100% Rye
Corsair Artisan Distillery – Ryemageddon
NON-TYPICAL
WHISKEY
Gold Medal, Best of Category
Balcones Distillery – ’1′ Texas Single Malt
Gold Medal
1512 Spirits – Signature Poitin
Silver Medal
Corsair Artisan Distillery – Oatmeal Stout Whiskey
Corsair Artisan Distillery – PreProhibition American
Malt Whiskey
Florida Farm Distillers – Palm Ridge Reserve
Koval Distillery – Lion’s Pride, 47th Ward Whiskey
Old Sugar Distillery – Queen Jennie Sorghum Whiskey
Glacier Distilling Company – Wheatfish Whiskey
Bronze Medal
Corsair Artisan Distillery – Quinoa & Barley
Whiskey
Corsair Artisan Distillery – Triticale & Barley
Whiskey
Koval Distillery – Lion’s Pride Millet Whiskey
Middle West Spirits – OYO Whiskey
SMOKED WHISKEY
Silver Medal, Best of Category
Balcones Distillery – Brimstone
Silver Medal
Corsair Artisan Distillery – Oak Smoked Wheat Whiskey
Corsair Artisan Distillery – Cherrywood Smoke
Bronze Medal
Corsair Artisan Distillery – Triple Smoke
Square One Brewery & Distillery – JJ Neukomm Malt
whiskey
HOPPED WHISKEY
Gold Medal, Best of Category
Corsair Artisan Distillery – Citra Whiskey
Silver Medal
Spirits of St. Louis – Hopskey
Bronze Medal
Corsair Artisan Distillery – Elderflower Bohemian
Whiskey
FLAVORED WHISKEY
Bronze Medal
Corsair Artisan Distillery – Old Punk
Artisan Merchant
Bottled Whiskey
Gold Medal, Best of Category
Smooth Ambler Spirits Co – Old Scout Bourbon Whiskey
Gold Medal
Bull Run Distillery – Temperance Trader Bourbon
Bronze Medal
Great Lakes Distillery, LLC – Kinnickinnic Whiskey
sobota, 28 kwietnia 2012
DISTILLERS SELECT – CZYLI ILE JEST WOODFORDA W WOODFORDZIE
Nie jestem
może fanem kina w rozumieniu dosłownym, jednak prywatnie niezwykle cenię sobie
polską kinematografię, również tę z czasów PRL-u. Na czoło wśród komediowych
reżyserów tamtych lat wysuwa się w moim rankingu Stanisław Bareja. Pamiętam jego znakomitą komedię pt.
„Poszukiwany poszukiwana”. W jednym z motywów filmu pewien samozwańczy
“naukowiec” na swój sposób, jak tłumaczył, prowadził badania nad zawartością
cukru w cukrze. Motyw ten jako żywo objawił mi się przy jednej z półek stoiska
alkoholowego w hipermarkecie, gdzie w rękę wpadła mi coraz szerzej
rozpowszechniana w polskich sklepach butelka bourbona Woodford Reserve
Distillers Select. Postanowiłem zbadać, ile jest Woodforda w Woodfordzie i,
proszę mi wierzyć, nie uczyniłem tego bez powodu. Ale po kolei…
Woodford Reserve Distillers Select Kentucky
Straight Bourbon Whiskey powstaje w Woodford Reserve Distillery, zlokalizowanej
w mieście Versailles na terenie hrabstwa Woodford w stanie Kentucky. Początki
destylarni, wcześniej zwanej Labrot & Graham, sięgają 1838 roku. To wówczas
Oscar Pepper (właściciel destylarni i spadkobierca rodzinnej tradycji)
zatrudnił na stanowisku mistrza destylacji słynnego dr Jamesa Crowa, który
zasłynął innowacyjnymi metodami produkcji whiskey, jak metoda sour mash czy
wypalanie od środka dębowych beczek. Po kilku zmianach właściciela destylarnia
weszła w 1941 roku w skład korporacji Brown-Forman, która następnie sprzedała
ją w roku 1971. Po pewnym czasie historia zakręciła koło. W obliczu rozkwitu
bourbonowego biznesu Brown-Forman zrozumiał, że potrzebował ekskluzywnej marki.
W tym celu odkupił w 1994 roku destylarnię Labrot & Graham i po gruntownym
odrestaurowaniu jej budynków rozpoczął w niej destylację bourbon whiskey. Już
dwa lata później, w 1996 roku, destylarnia wypuściła na rynek nowy produkt o
nazwie Woodford Reserve Distillers Select.
W zasadzie
od samego początku Brown-Forman nie spieszył się z wyjaśnieniem, że zaoferowany
wówczas Woodford Reserve (WR) nie był
wydestylowany w destylarni w Versailles. Prawda była taka, że whiskey do WR
Distillers Select powstała jakieś 7 lat wcześniej w należącej do korporacji
destylarni Early Times (obecnie Brown-Forman Distillery) w Louisville (hrabstwo
Jefferson, stan Kentucky). Whiskey ta została tam zabeczkowana, po czym jej część
przetransportowano do Versailles w celu dalszej maturacji w tamtejszym
magazynie leżakowym. Pozostałe czynności, związane z konfekcją whiskey, jak
opróżnienie beczek czy zabutelkowanie whiskey, odbywały się już na terenie
destylarni Labrot & Graham.
Dlaczego
zatem pierwsze Woodfordy nie powstawały w Woodford? Odpowiedź w sumie jest
prosta – w momencie wykreowania marki i wypuszczenia jej na rynek, whiskey z
Woodford po prostu nie była jeszcze stosownie wyleżakowana. Ponieważ WR
Distillers Select, to whiskey około 7-letnia, należy więc oczekiwać, że od roku
powiedzmy 2002 w butelce konsument znajduje wreszcie 100% Woodforda. Prawda jednak jest zgoła odmienna. Dlaczego
tak jest i dlaczego to jest takie ważne? Już tłumaczę.....
Jest to fragment mojego najnowszego artykułu, jaki ukazał się właśnie na łamach kwietniowego numeru miesięcznika "Rynki Alkoholowe". Zapraszam więc do przeczytania całego artykułu, dostępnego wyłącznie w wersji papierowej.
czwartek, 19 kwietnia 2012
NOWE SZATY OLD FORESTERA
Brown-Forman Distillery zaprezentowała właśnie nowe butelki i etykiety, jakie od tego sezonu obowiązywać będą Old Forester Bourbon Whisky - flagowe produkty destylarni. Do zmiany etykiet dorocznej limitowanej edycji Old Forester Birthday Bourbon zdążyliśmy się już przyzwyczaić - High End z portfolio destylarni, jakim jest Birthday Bourbon, swoje etykiety, a nawet butelki, zmienia dość często, prawie co roku. Nie mogło więc być inaczej i w przypadku najnowszej edycji 2012.
Co innego zmiana butelki i etykietki takich klasyków, jak Old Forester 86 czy wreszcie Old Forester Signature. Dla miłośników marki to musi być prawdziwy szok (tu lekki przekąs...). Skąd te zmiany? Otóż, jak podaje producent, obecne butelki znacznie bardziej nawiązują do czasów, w których rodziła się legenda Old Forestera. Ponoć były to czasy mniej skomplikowane, przyjaźniejsze i dające więcej okazji do "kontemplacji" i czerpania przyjemności z obcowania z dobrym trunkiem (w gronie przyjaciół najlepiej).
Oczywiście wszystkie nowe butelki opatrzone są kopią podpisu założyciela firmy George'a Garvina Browna, który zwykł podpisywać swoje whisky dla potwierdzenia ich autentyczności. Przypomnę, że to właśnie George G. Brown postanowił upowszechnić sprzedaż whisky wyłącznie w lakowanych butelkach, co w XIX wieku było dość innowacyjnym podejściem do konfekcjonowania alkoholu. Poniżej przedstawiam wizerunki nowych odsłon whisky Old Forester 86 i Signature:
Brown-Forman Distillery zaprezentowała właśnie nowe butelki i etykiety, jakie od tego sezonu obowiązywać będą Old Forester Bourbon Whisky - flagowe produkty destylarni. Do zmiany etykiet dorocznej limitowanej edycji Old Forester Birthday Bourbon zdążyliśmy się już przyzwyczaić - High End z portfolio destylarni, jakim jest Birthday Bourbon, swoje etykiety, a nawet butelki, zmienia dość często, prawie co roku. Nie mogło więc być inaczej i w przypadku najnowszej edycji 2012.
Co innego zmiana butelki i etykietki takich klasyków, jak Old Forester 86 czy wreszcie Old Forester Signature. Dla miłośników marki to musi być prawdziwy szok (tu lekki przekąs...). Skąd te zmiany? Otóż, jak podaje producent, obecne butelki znacznie bardziej nawiązują do czasów, w których rodziła się legenda Old Forestera. Ponoć były to czasy mniej skomplikowane, przyjaźniejsze i dające więcej okazji do "kontemplacji" i czerpania przyjemności z obcowania z dobrym trunkiem (w gronie przyjaciół najlepiej).
Oczywiście wszystkie nowe butelki opatrzone są kopią podpisu założyciela firmy George'a Garvina Browna, który zwykł podpisywać swoje whisky dla potwierdzenia ich autentyczności. Przypomnę, że to właśnie George G. Brown postanowił upowszechnić sprzedaż whisky wyłącznie w lakowanych butelkach, co w XIX wieku było dość innowacyjnym podejściem do konfekcjonowania alkoholu. Poniżej przedstawiam wizerunki nowych odsłon whisky Old Forester 86 i Signature:
wtorek, 10 kwietnia 2012
BUFFALO TRACE SINGLE OAK PROJECT DOSTĘPNE W ANGLII
Dla wszystkich, którzy są zainteresowani doświadczeniem, prowadzonym przez Buffalo Trace Distillery pod hasłem SINGLE OAK PROJECT (o którym pisałem już na tym blogu tutaj) mam dobre wieści. Nie musicie póki co prosić znajomych czy rodzinę w USA, żeby wykombinowali wam choć butelkę Single Oak Project (SOP), można ją już upolować w Europie pod adresem: http://www.thewhiskyexchange.com/P-16357.aspx Informacja jest o tyle ważna, że oficjalny zakup SOP na amerykańskim e-bayu z transportem do Polski jest praktycznie niemożliwy i rzeczywiście trzeba kombinować. Podobne problemy czekają tych, którzy zechcą kupić SOP na rynku pierwotnym (o ile w ogóle zdążą, bo każda edycja rozchodzi się błyskawicznie). W swoim czasie zapytałem więc przedstawicieli pewnego brytyjskiego sklepu czy nie byliby w stanie sprowadzić choć kilku flaszek SOP. Stwierdzili, że będzie trudno ale... No i udało się, choć nie jest tak super, jak by mogło być. Można kupić otóż co najwyżej 2 flaszki SOP, zaś sklep nie gwarantuje, jaki numer beczki będzie reprezentowała dana butelka - no cóż, nie można mieć wszystkiego...
niedziela, 8 kwietnia 2012
MEDLEY'S NIE OD MEDLEYA
W jednym z dobrych polskich sklepów internetowych pojawił się nowy bourbon pod nazwą, która mnie bardzo zaciekawiła. To John Medley's 6YO. Po przeczytaniu etykiety natychmiast skojarzyłem tę whiskey z Charles Medley Distillers Kentucky (CMDK). CMDK, to nowa odsłona starej dobrej marki whiskey z USA. Rodzina Meldey należy do jednej z "arystokratycznych" rodzin destylatorów z Kentucky. Od pewnego czasu jej przedstawiciele są skoligaceni z inną bourbonową "dynastią" Wathen. Niestety obecnie obie rodziny nie destylują whiskey, choć na rynku można czasem upolować Wathen,s Single Barrel Kentucky Straight Bourbon Whiskey (do której wcześniejszych edycji posłużyły destylaty produkowane jeszcze prze samego Charlesa Medleya).
Czym zatem naprawdę jest John Medley 6YO? Przyznam, że mimo mojego prywatnego śledztwa tak naprawdę nie wiem, co dokładnie znajduje się w butelce, oznaczonej słynnym amerykańskim nazwiskiem. Jak wspomniałem wyżej, rodzina Medley odegrała znaczącą rolę w historii american whiskey. Do dziś jednak na rynku nie ma whiskey sprzedawanej przez rodzinę pod marką Medley. Istnieje możliwość, że to czysty zbieg okoliczności i nieświadome wykorzystanie liter w układzie przypominającym słynne w środowisku nazwisko (chyba sam w to nie wierzę...). Być może jednak to produkt Angostury, która kupiła niedawno destylarnię Charlesa Medleya (i utworzyła CMDK), choć nie mam pewności, czy w kontrakcie była marka Medley. Należy więc wziąć pod uwagę i taki scenariusz, że opisywana bourbon whiskey jest produktem Diageo, które w swoim czasie było właścicielem Charles Medley Distillery, a którą potem odsprzedał byłemu właścicielowi (jednak być może markę Medley pozostawiając sobie).
Innym ciekawym faktem jest to, że whiskey ta najprawdopodobniej rozlewana jest w Niemczech (w Dolnej Saksonii), zaś rozpowszechniana przez tamtejszą firmę Berentzen AG. Zainteresowanych odsyłam tutaj.
W jednym z dobrych polskich sklepów internetowych pojawił się nowy bourbon pod nazwą, która mnie bardzo zaciekawiła. To John Medley's 6YO. Po przeczytaniu etykiety natychmiast skojarzyłem tę whiskey z Charles Medley Distillers Kentucky (CMDK). CMDK, to nowa odsłona starej dobrej marki whiskey z USA. Rodzina Meldey należy do jednej z "arystokratycznych" rodzin destylatorów z Kentucky. Od pewnego czasu jej przedstawiciele są skoligaceni z inną bourbonową "dynastią" Wathen. Niestety obecnie obie rodziny nie destylują whiskey, choć na rynku można czasem upolować Wathen,s Single Barrel Kentucky Straight Bourbon Whiskey (do której wcześniejszych edycji posłużyły destylaty produkowane jeszcze prze samego Charlesa Medleya).
Czym zatem naprawdę jest John Medley 6YO? Przyznam, że mimo mojego prywatnego śledztwa tak naprawdę nie wiem, co dokładnie znajduje się w butelce, oznaczonej słynnym amerykańskim nazwiskiem. Jak wspomniałem wyżej, rodzina Medley odegrała znaczącą rolę w historii american whiskey. Do dziś jednak na rynku nie ma whiskey sprzedawanej przez rodzinę pod marką Medley. Istnieje możliwość, że to czysty zbieg okoliczności i nieświadome wykorzystanie liter w układzie przypominającym słynne w środowisku nazwisko (chyba sam w to nie wierzę...). Być może jednak to produkt Angostury, która kupiła niedawno destylarnię Charlesa Medleya (i utworzyła CMDK), choć nie mam pewności, czy w kontrakcie była marka Medley. Należy więc wziąć pod uwagę i taki scenariusz, że opisywana bourbon whiskey jest produktem Diageo, które w swoim czasie było właścicielem Charles Medley Distillery, a którą potem odsprzedał byłemu właścicielowi (jednak być może markę Medley pozostawiając sobie).
Innym ciekawym faktem jest to, że whiskey ta najprawdopodobniej rozlewana jest w Niemczech (w Dolnej Saksonii), zaś rozpowszechniana przez tamtejszą firmę Berentzen AG. Zainteresowanych odsyłam tutaj.
Na koniec dodam, że whiskey ta z zawartością alkoholu 40% (80 proof) sprzedawana jest w Polsce w butelce 700ml za 199 zł. Czy jest ona warta tych pieniędzy, tego nie wiem - wiem za to na pewno, że za podobną kwotę można nabyć znacznie pewniejsze co do pochodzenia egzemplarze (a przez to bezpieczniejsze, jeśli chodzi o paletę).
piątek, 6 kwietnia 2012
FOUR ROSES SINGLE BARREL LIMITED EDITION 2012
Destylarnia Four Roses właśnie zaprezentowała najnowszą 6. edycję swojej specjalnej bourbon whiskey w wersji single barrel (z pojedynczej beczki). Tym razem mistrz destylacji Jim Rutledge wyselekcjonował beczki z 12-letnimi destylatami, oznakowanymi jako OESK. Przypomnę tu, że Four Roses Distillery destyluje swoją whiskey wg 10 receptur (kombinacje 2 receptur zacieru i 5 szczepów drożdży). OESK oznacza, że whiskey do tej edycji została wyprodukowana w oparciu o następującą recepturę zacieru - 75% kukurydzy, 20% żyta, 5% słodu jęczmiennego (OE). Ponadto użyto tu szczepu drożdży, dzięki którym destylat nabiera charakteru lekko wytrawnego (SK).
Oczywiście (jak w przypadku każdej poprzedniej edycji) i tym razem destylat zabutelkowano, jako barrel proof (czyli bez rozcieńczania). W tym wypadku oznacza to wartość od 100,6 proof (50,3%) do 114,4 proof (57,2%) - w zależności od beczki. Edycja obejmie jedynie 4000 butelek. Ponadto destylat nie został poddany filtrowaniu na zimno. Na rynku pierwotnym Four Roses Single Barrel Limited Edition 2012 powinien ukazać się w połowie kwietnia br.
Destylarnia Four Roses właśnie zaprezentowała najnowszą 6. edycję swojej specjalnej bourbon whiskey w wersji single barrel (z pojedynczej beczki). Tym razem mistrz destylacji Jim Rutledge wyselekcjonował beczki z 12-letnimi destylatami, oznakowanymi jako OESK. Przypomnę tu, że Four Roses Distillery destyluje swoją whiskey wg 10 receptur (kombinacje 2 receptur zacieru i 5 szczepów drożdży). OESK oznacza, że whiskey do tej edycji została wyprodukowana w oparciu o następującą recepturę zacieru - 75% kukurydzy, 20% żyta, 5% słodu jęczmiennego (OE). Ponadto użyto tu szczepu drożdży, dzięki którym destylat nabiera charakteru lekko wytrawnego (SK).
Oczywiście (jak w przypadku każdej poprzedniej edycji) i tym razem destylat zabutelkowano, jako barrel proof (czyli bez rozcieńczania). W tym wypadku oznacza to wartość od 100,6 proof (50,3%) do 114,4 proof (57,2%) - w zależności od beczki. Edycja obejmie jedynie 4000 butelek. Ponadto destylat nie został poddany filtrowaniu na zimno. Na rynku pierwotnym Four Roses Single Barrel Limited Edition 2012 powinien ukazać się w połowie kwietnia br.
Subskrybuj:
Posty (Atom)