KNOB CREEK RYE - cz.2
Niedawno na mojej stronie http://american-whiskey.cba.pl/ pisałem o najnowszym pomyśle na znaną i cenioną wśród konsumentów i znawców tematu bourbon whiskey Knob Creek. Mowa o Knob Creek Rye Whiskey (patrz tutaj). Obiecałem wówczas, że podzielę się z Wami każdą nową wiadomością na ten temat. Dziś zatem, w ramach podjętego zobowiązania, prezentuję wizerunek najnowszego (trzeciego już) wcielenia whiskey Knob Creek.
Jak donoszą źródła, Knob Creek Rye Whiskey dostępna będzie od marca 2012 roku, jednak niestety tylko na rodzimym amerykańskim rynku. Zawartość alkoholu ma wynieść 50% (100 proof). Sugerowana cena detaliczna butelki o pojemności 750ml, to 35,99$.
niedziela, 26 lutego 2012
NOWA LINIA BUTELKUJĄCA WILD TURKEY
Gruppo Campari, właściciel Wild Turkey Distillery, po niedawnym wybudowaniu zupełnie nowej destylarni (o czym pisałem tutaj) właśnie ogłosił plany budowy nowej hali z linią butelkującą. Wartość najnowszej inwestycji ma przekroczyć 40mln$, zaś linia ma rozpocząć pracę już pod koniec 2013 roku. Trzeba przyznać, że wszelkie obietnice Gruppo Campari co do absolutnie poważnego traktowania zakupionej destylarni nie były bez pokrycia.
Z przyczyn co najmniej praktycznych dobrze jest, jak linia butelkująca rozmieszczona jest w pobliżu magazynów leżakowych. Tak też było w przypadku bourbona Wild Turkey, ale tylko do 2006 roku. Wtedy to ówczesny właściciel Pernod-Ricard zamknął oryginalną halę butelkującą w Lawrenceburgu (w stanie Kentucky) i cały zabieg butelkowania i konfekcjonowania przeniósł początkowo o 100 mil dalej do Lawrenceburga w stanie Indiana (do destylarni LDI - Lawrenceburg Distillers Indiana), by nieco później rozpocząć butelkowanie bourbona Wild Turkey w oddalonym już o 700 mil budynku Hiram Walker w Fort Smith w stanie Arkansas.
Planowana nowa hala butelkująca będzie, jak się okazuje, butelkować nie tylko whiskey Wild Turkey, lecz także wódkę Skyy (Skyy Spirits jest oficjalną dywizją Campari USA, zarządzającą marką Wild Turkey).
Gruppo Campari, właściciel Wild Turkey Distillery, po niedawnym wybudowaniu zupełnie nowej destylarni (o czym pisałem tutaj) właśnie ogłosił plany budowy nowej hali z linią butelkującą. Wartość najnowszej inwestycji ma przekroczyć 40mln$, zaś linia ma rozpocząć pracę już pod koniec 2013 roku. Trzeba przyznać, że wszelkie obietnice Gruppo Campari co do absolutnie poważnego traktowania zakupionej destylarni nie były bez pokrycia.
Z przyczyn co najmniej praktycznych dobrze jest, jak linia butelkująca rozmieszczona jest w pobliżu magazynów leżakowych. Tak też było w przypadku bourbona Wild Turkey, ale tylko do 2006 roku. Wtedy to ówczesny właściciel Pernod-Ricard zamknął oryginalną halę butelkującą w Lawrenceburgu (w stanie Kentucky) i cały zabieg butelkowania i konfekcjonowania przeniósł początkowo o 100 mil dalej do Lawrenceburga w stanie Indiana (do destylarni LDI - Lawrenceburg Distillers Indiana), by nieco później rozpocząć butelkowanie bourbona Wild Turkey w oddalonym już o 700 mil budynku Hiram Walker w Fort Smith w stanie Arkansas.
Planowana nowa hala butelkująca będzie, jak się okazuje, butelkować nie tylko whiskey Wild Turkey, lecz także wódkę Skyy (Skyy Spirits jest oficjalną dywizją Campari USA, zarządzającą marką Wild Turkey).
sobota, 25 lutego 2012
WILD TURKEY – NOWE
OBLICZE TRADYCJI
"Coraz częściej na półkach
polskich sklepów z alkoholem (tak stacjonarnych, jak przede wszystkim
internetowych) gości bourbon whiskey z wizerunkiem dzikiego indyka. To znana
głównie miłośnikom i amatorom amerykańskiej sztuki destylacyjnej Wild Turkey
Kentucky Straight Bourbon Whiskey. W oparciu o historię tej whiskey, ludzi z
nią związanych i metod jej produkcji warto o niej nie tylko wspomnieć, ale
przede wszystkim jej spróbować.
Opisywana
dziś destylarnia, a w zasadzie pierwsza destylarnia w tym miejscu, powstała w
latach 50-tych XIX wieku i nazywała się „Old Moore”. W 1888 roku destylarnię
nabył niejaki Thomas B. Ripy, jeden ze słynniejszych przedstawicieli
destylującej od pokoleń rodziny. Prawdę mówiąc, dzięki takim rodzinom, jak Ripy,
Waterfill, Frazier czy Brown, w hrabstwie Anderson powstawała ponad połowa
amerykańskiej XIX-wiecznej whiskey. Czemu zatem najsłynniejszy amerykański
gatunek alkoholu nazwano „Bourbon”, a nie np. „Anderson”? – no cóż, to zupełnie
inna historia…
Wracając
do tematu, w 1891 roku rodzina Ripy zrównała starą destylarnię z ziemią i w jej
miejsce postawiła nową, którą nazwała Old Hickory Sprigs. Po 3 latach do
interesu dołączył Ike Bernheim (twórca bourbona I.W. Harper). Whiskey z nowej
destylarni egzystowała na rynku, jako „J.P. Ripy Whiskey”, a więc pod
nazwiskiem jej destylatorów. Należy ten fakt uznać raczej za wyjątek, gdyż
reguła była taka, że destylarnie zajmowały się wówczas praktycznie wyłącznie
destylacją, jakąkolwiek sprzedaż swoich produktów powierzając hurtownikom. To
oni skupowali beczki z whiskey od jednej bądź wielu zakontraktowanych
destylarni, po czym ich zawartość mieszali ze sobą według wymyślonego przez
siebie klucza i sprzedawali pod własną marką. Tak było w przypadku destylarni
Stizel, której whiskey sprzedawali bracia Weller (później firmy połączyły swe
siły i powstała słynna Stizel-Weller Distillery), jak i w przypadku whiskey
rodziny Ripy. Posiadała ona w tamtych czasach w swoich rękach co najmniej kilka
innych destylarni, jednak sprzedażą ich prawie całego alkoholu zajmowali się
niezależni hurtownicy. Po śmierci Thomasa Ripy w 1902 roku destylarnie rodziny
Ripy zostały zasymilowane przez Kentucky Distilleries & Warehouse Company
(niesławną Whiskey Trust). Prohibicja doprowadziła do czasowego zamknięcia
wielu destylarni, w tym również tych spod parasola KDWC. Mimo, że po zniesieniu
prohibicji marka „Old Ripy Bros.” wróciła do świata żywych dzięki korporacji Schenley,
to jednak dotyczyło to wyłącznie jej nazwy, nie zaś destylarni z Tyrone. Bracia
Ripy, którzy wciąż byli właścicielami destylarni, przeprowadzili gruntowny jej
remont, by wnet znów ruszyć pełną parą i produkować zakontraktowanego dla
innych kompanii bourbona. Nikt dziś do końca nie jest pewny (choć wiele poszlak
na to by wskazywało), czy w butelkach od Schenley z etykietą „Old Ripy Bros.”
była rzeczywiście whiskey braci Ripy. Wiadomo na pewno, że Schenley nie był
jedynym kontraktorem braci Ripy. Destylowali oni whiskey również na potrzeby
innych marek, jak J.T.S. Brown, Old Joe, Dowling czy Belle of Anderson. I
należy podkreślić, że destylaty pochodziły nie tylko z destylarni opisywanej tu
przeze mnie. Tak jak przed prohibicją, tak i po niej, rodzina Ripy była
właścicielem kilku innych destylarni whiskey, jak chociażby Old Prentice (znaną
dziś, jako Four Roses)....."
Aby zapoznać się z dalszą częścią mojego artykułu, dotyczącego destylarni i bourbona Wild Turkey, zapraszam do najnowszego lutowego numeru miesięcznika branżowego Rynki Alkoholowe. Tam, jak co miesiąc, można przeczytać moje teksty, dotyczące rzecz jasna głównie american whiskey. Serdecznie zapraszam...
piątek, 17 lutego 2012
4. EDYCJA SINGLE OAK PROJECT
Single Oak Project (SOP), to eksperyment poczyniony na szeroką skalę przez Buffalo Trace Distillery, który docelowo ma wyłonić absolutnie najlepszego z możliwych "perfekcyjnego bourbona". Szerzej pisałem o tym projekcie tutaj oraz w grudniowym numerze "Rynków Alkoholowych".
Tym razem chodzi o najnowszą, czwartą już odsłonę eksperymentalnych bourbonów, w której głównym czynnikiem różnicującym jest typ magazynu leżakowego. do leżakowania opisywanych whiskey użyto magazynu K i L. Magazyn K jest budynkiem murowanym, w którym poszczególne piętra są wykonane z drewna. Na każdym piętrze znajdują się trzy pionowe stelaże na beczki. W przeciwieństwie do niego magazyn L jest cały murowany, zaś poszczególne piętra zawierają aż 6 pionowych stelaży na beczki. Z uwagi na swoją konstrukcję magazyn L uważany jest za bardziej odizolowany od wpływu czynników zewnętrznych od magazynu K i przez to maturacja whiskey w tym magazynie przebiega znacznie wolniej.
Pozostałymi czynnikami różnicującymi w tej edycji są: receptura bourbona (żytni i pszeniczny) oraz struktura drewna beczek wynikająca z intensywności przyrostu rocznego dębów (słoje cienkie, średnie i grube).
Najnowsze bourbony Single Oak Project, jak zwykle, wlane będą do butelek o pojemności 375ml i zapakowane do 12-butelkowych skrzynek. Wciąż niestety nie mam dobrych wieści na temat ich dostępności w Europie - póki co bourbony SOP można kupić wyłącznie w USA i to przy ścisłej współpracy odrobiny szczęścia. A może ktoś z Was jest szczęśliwym posiadaczem butelki SOP? Czekam na wieści.
Single Oak Project (SOP), to eksperyment poczyniony na szeroką skalę przez Buffalo Trace Distillery, który docelowo ma wyłonić absolutnie najlepszego z możliwych "perfekcyjnego bourbona". Szerzej pisałem o tym projekcie tutaj oraz w grudniowym numerze "Rynków Alkoholowych".
Tym razem chodzi o najnowszą, czwartą już odsłonę eksperymentalnych bourbonów, w której głównym czynnikiem różnicującym jest typ magazynu leżakowego. do leżakowania opisywanych whiskey użyto magazynu K i L. Magazyn K jest budynkiem murowanym, w którym poszczególne piętra są wykonane z drewna. Na każdym piętrze znajdują się trzy pionowe stelaże na beczki. W przeciwieństwie do niego magazyn L jest cały murowany, zaś poszczególne piętra zawierają aż 6 pionowych stelaży na beczki. Z uwagi na swoją konstrukcję magazyn L uważany jest za bardziej odizolowany od wpływu czynników zewnętrznych od magazynu K i przez to maturacja whiskey w tym magazynie przebiega znacznie wolniej.
Pozostałymi czynnikami różnicującymi w tej edycji są: receptura bourbona (żytni i pszeniczny) oraz struktura drewna beczek wynikająca z intensywności przyrostu rocznego dębów (słoje cienkie, średnie i grube).
Najnowsze bourbony Single Oak Project, jak zwykle, wlane będą do butelek o pojemności 375ml i zapakowane do 12-butelkowych skrzynek. Wciąż niestety nie mam dobrych wieści na temat ich dostępności w Europie - póki co bourbony SOP można kupić wyłącznie w USA i to przy ścisłej współpracy odrobiny szczęścia. A może ktoś z Was jest szczęśliwym posiadaczem butelki SOP? Czekam na wieści.
wtorek, 14 lutego 2012
JACK DANIELS SINGLE BARREL
Właśnie dotarła do mnie najnowsza notatka prasowa na temat Jack Daniels Single Barrel Select Tennessee Whiskey. Postanowiłem podzielić się jej treścią z Wami:
Informacja prasowa Warszawa 14.02.2012 r.
"Trunek z najwyższej półki
W Lynchburgu, gdzie znajduje się najstarsza zarejestrowana w USA destylarnia powstają wyjątkowe trunki z rodziny Jack Daniel’s Tennessee Whiskey. Najszlachetniejszym z nich jest Jack Daniel’s Single Barrel. Jako jedyna na świecie whiskey „z jednej beczki” jest poddawana procesowi charcoal mellowing, czyli filtracji przez warstwy węgla drzewnego.
Jej wysokość Single Barrel
W magazynach destylarni Jack’a Daniela whiskey dojrzewa w specjalnie dla niej produkowanych beczkach z amerykaoskiego, białego dębu. Mikroklimat kolejnych pięter magazynu nadaje leżakującemu tam trunkowi odmienny charakter. Na najwyższym poziomie, gdzie różnice temperatur są największe, znajdują się beczki, w których dojrzewa Jack Daniel’s Single Barrel. Skutkuje to najintensywniejszą interakcją pomiędzy wypalaną od wewnątrz beczką, a trunkiem znajdującym się w środku. Whiskey, wnikając w beczkę, nabiera swojego smaku, aromatu i barwy. Dzięki temu trunek z najwyższej półki charakteryzuje się pięknym, bursztynowym kolorem i silnym aromatem z wyraźnym dębowym akcentem.
Unikatowa na każdym kroku
Gdy whiskey dojrzeje, Master Distiller osobiście podejmuje decyzję, która z beczek nosi w sobie trunek tak szlachetny, że może byd rozlewana jako Jack Daniel’s Single Barrel. W każdej beczce alkohol dojrzewa inaczej, więc butelki Single Barrel pochodzące z dwóch różnych beczek mogą smakowad inaczej. Zakup takiej butelki jest więc każdorazowo unikalnym doświadczeniem. Właściciel Single Barrel z łatwością może zidentyfikowad numer
półki, na której leżakowała beczka, datę butelkowania oraz numer konkretnej beczki – wszystkie te dane umieszczone są na etykiecie szyjki butelki. Zatem pijąc Jack Daniel’s Single Barrel, stajemy się częścią bardzo dobrze opisanej i pielęgnowanej historii destylarni w Lynchburgu. Jednak nie tylko pochodzenie czyni tą whiskey tak poważanym i cenionym trunkiem. Jej smak odgrywa tu główną rolę. Aromaty dębu, wanilii, karmelu oraz przypraw zadowolą podniebienia nawet najbardziej wymagających miłośników whiskey.
Buy The Barrel
Jeszcze do niedawna przywilej kosztowania whiskey z jednej beczki należał wyłącznie do Master Distillera. Dziś jednak, aby zaspokoid wymagania najbardziej wyrafinowanych smakoszy Tennessee Whiskey, udostępniono im możliwośd zakupu własnej beczki. Program „Buy the Barrel” jest bardzo prestiżowy i skierowany do prawdziwych koneserów. Ten, kto stanie się właścicielem beczki Jack Daniel’s Single Barrel, otrzyma około 260 butelek o pojemności 700 ml każda, pochodzących ze starannie wybranej przez Master Distillera beczki. Butelki te będą opatrzone specjalnym medalionem sygnowanym nazwiskiem nabywcy bądź logiem firmy. Również drewniana beczka, w której leżakowała whiskey, stanie się własnością kupującego i zostanie ozdobiona spersonalizowaną, grawerowaną etykietą. Wszystkie te zabiegi sprawiają, że whiskey staje się czymś więcej niż tylko trunkiem. Staje się ekskluzywnym doznaniem. Ponadto program „Buy The Barrel” zapewnia nie tylko przyjemnośd delektowania się wyjątkowym trunkiem. Nowy właściciel beczki znajdzie miejsce w historii dziedzictwa Jack’a Daniel’a – zostanie uhonorowany tabliczką umieszczoną w specjalnej sali Jack Daniel’s Single Barrel na terenie destylarni w Lynchburgu. W ten sposób dołączy do szacownego grona koneserów z całego świata. Możliwośd posiadania własnej beczki to przywilej zarezerwowany dla tych, którzy pragną docenid smak autentycznej przyjemności płynącej z delektowania się unikatową whiskey."
Osobiście bardzo sobie cenię tę wersję whiskey JD. Uważam wręcz, że jest to naprawdę znakomity przedstawiciel świata Tennessee Whiskey (w przypadku JD tak naprawdę pełnoprawnej Bourbon Whiskey), absolutnie wart swojej ceny. Polecam szczególnie tym, którzy znają dobrze paletę poczciwej JD Old No.7 Brand (Black Label) - naprawdę uwierzcie mi, to zupełnie inna klasa trunku.
Właśnie dotarła do mnie najnowsza notatka prasowa na temat Jack Daniels Single Barrel Select Tennessee Whiskey. Postanowiłem podzielić się jej treścią z Wami:
Informacja prasowa Warszawa 14.02.2012 r.
"Trunek z najwyższej półki
W Lynchburgu, gdzie znajduje się najstarsza zarejestrowana w USA destylarnia powstają wyjątkowe trunki z rodziny Jack Daniel’s Tennessee Whiskey. Najszlachetniejszym z nich jest Jack Daniel’s Single Barrel. Jako jedyna na świecie whiskey „z jednej beczki” jest poddawana procesowi charcoal mellowing, czyli filtracji przez warstwy węgla drzewnego.
Jej wysokość Single Barrel
W magazynach destylarni Jack’a Daniela whiskey dojrzewa w specjalnie dla niej produkowanych beczkach z amerykaoskiego, białego dębu. Mikroklimat kolejnych pięter magazynu nadaje leżakującemu tam trunkowi odmienny charakter. Na najwyższym poziomie, gdzie różnice temperatur są największe, znajdują się beczki, w których dojrzewa Jack Daniel’s Single Barrel. Skutkuje to najintensywniejszą interakcją pomiędzy wypalaną od wewnątrz beczką, a trunkiem znajdującym się w środku. Whiskey, wnikając w beczkę, nabiera swojego smaku, aromatu i barwy. Dzięki temu trunek z najwyższej półki charakteryzuje się pięknym, bursztynowym kolorem i silnym aromatem z wyraźnym dębowym akcentem.
Unikatowa na każdym kroku
Gdy whiskey dojrzeje, Master Distiller osobiście podejmuje decyzję, która z beczek nosi w sobie trunek tak szlachetny, że może byd rozlewana jako Jack Daniel’s Single Barrel. W każdej beczce alkohol dojrzewa inaczej, więc butelki Single Barrel pochodzące z dwóch różnych beczek mogą smakowad inaczej. Zakup takiej butelki jest więc każdorazowo unikalnym doświadczeniem. Właściciel Single Barrel z łatwością może zidentyfikowad numer
półki, na której leżakowała beczka, datę butelkowania oraz numer konkretnej beczki – wszystkie te dane umieszczone są na etykiecie szyjki butelki. Zatem pijąc Jack Daniel’s Single Barrel, stajemy się częścią bardzo dobrze opisanej i pielęgnowanej historii destylarni w Lynchburgu. Jednak nie tylko pochodzenie czyni tą whiskey tak poważanym i cenionym trunkiem. Jej smak odgrywa tu główną rolę. Aromaty dębu, wanilii, karmelu oraz przypraw zadowolą podniebienia nawet najbardziej wymagających miłośników whiskey.
Buy The Barrel
Jeszcze do niedawna przywilej kosztowania whiskey z jednej beczki należał wyłącznie do Master Distillera. Dziś jednak, aby zaspokoid wymagania najbardziej wyrafinowanych smakoszy Tennessee Whiskey, udostępniono im możliwośd zakupu własnej beczki. Program „Buy the Barrel” jest bardzo prestiżowy i skierowany do prawdziwych koneserów. Ten, kto stanie się właścicielem beczki Jack Daniel’s Single Barrel, otrzyma około 260 butelek o pojemności 700 ml każda, pochodzących ze starannie wybranej przez Master Distillera beczki. Butelki te będą opatrzone specjalnym medalionem sygnowanym nazwiskiem nabywcy bądź logiem firmy. Również drewniana beczka, w której leżakowała whiskey, stanie się własnością kupującego i zostanie ozdobiona spersonalizowaną, grawerowaną etykietą. Wszystkie te zabiegi sprawiają, że whiskey staje się czymś więcej niż tylko trunkiem. Staje się ekskluzywnym doznaniem. Ponadto program „Buy The Barrel” zapewnia nie tylko przyjemnośd delektowania się wyjątkowym trunkiem. Nowy właściciel beczki znajdzie miejsce w historii dziedzictwa Jack’a Daniel’a – zostanie uhonorowany tabliczką umieszczoną w specjalnej sali Jack Daniel’s Single Barrel na terenie destylarni w Lynchburgu. W ten sposób dołączy do szacownego grona koneserów z całego świata. Możliwośd posiadania własnej beczki to przywilej zarezerwowany dla tych, którzy pragną docenid smak autentycznej przyjemności płynącej z delektowania się unikatową whiskey."
czwartek, 9 lutego 2012
WHISKY ADVOCATE AWARDS
Już po raz 18. amerykański magazyn "Whisky Advocate" (do
niedawna Malt Advocate) ogłosza dorocznych zwycięzców nagród. Oto laureaci w następujących kategoriach:
1. Artisan Whiskey of the Year (North America) - Low Gap Whiskey
2. American Whiskey of the Year -
Elijah Craig Single Barrel 20YO (#3735)
3. Canadian Whisky of the Year -
Wisers Very Old 18YO
4. Irish Whiskey of the Year -
Redbreast 12YO Cask Strength 57,7%
5. Japanese Whisky of the Year -
Chichibu The First 61,7%
6. New World Whisky of the Year –
Amrut Two Continents (2nd Edition)
7. Blended Whisky of the Year –
Compass Box Great King Street (Blended Malt)
8. Speyside Single Malt of the Year
– Macallan Royal Wedding Limited Edition
9. Islay Single Malt of the Year– Bruichladdich 10YO
10. Highland Single Malt of the Year - Aberfeldy 14YO Single Cask 58,1%
11. Campbeltown Single Malt of the Year - Springbank 18YO (2nd Edition)
12. Distillery of the Year - Midleton/Irish Distillers
13. Lifetime Achievement - Dave Scheurich (Woodford Reserve Distillery)
oraz Douglas Campbell (Tomatin Distillery)
10. Highland Single Malt of the Year - Aberfeldy 14YO Single Cask 58,1%
11. Campbeltown Single Malt of the Year - Springbank 18YO (2nd Edition)
12. Distillery of the Year - Midleton/Irish Distillers
13. Lifetime Achievement - Dave Scheurich (Woodford Reserve Distillery)
oraz Douglas Campbell (Tomatin Distillery)
Mnie oczywiście, z racji mojego zainteresowania i tematyki tego
bloga, najbardziej interesował zwycięzca w kategorii American Whiskey of the
Year. Nie po raz pierwszy zwyciężyła whiskey od Heaven Hill Distilleries. Tym
razem jest to opisywana już przez mnie Elijah Craig Single Barrel 20YO Bourbon
Whiskey, którą Heaven Hill wykreował na 20-lecie Kentucky Bourbon Festival. Ten
bourbon wyłącznie z jednej beczki dostępny jest wyłącznie w jednym miejscu na
ziemi – w Bourbon Heritage Center w Bardstown, KY należącego Heaven Hill Distilleries.
Nagrodzony Elijah Craig, to pierwsza edycja tego limitowanego bourbona. Obecnie
w BHC dostępna jest druga edycja (z kolejnej beczki). Ja tylko wspomnę jeszcze,
że w polskich sklepach z alkoholem można bez specjalnych trudności nabyć „cywilną”
wersję Elijah Craiga Single Barrel w wersji 18-letniej i to po naprawdę
przyzwoitej cenie. W moim barku posiadam już kolejną butelkę tego znakomitego przedstawiciela swojego gatunku, który charakteryzuję się niezwykle dojrzałą paletą, bogatą w tony tytoniu i starej skóry. To, co mnie najbardziej zawsze przyciąga do tej whiskey, to absolutnie niepowtarzalne w finiszu tchnienie mokrego przymurszonego drzewa - tego posmaku nie da się pomylić z żadnym innym.
Po garść informacji na temat mojego Elijah Craiga Single Barrel 18YO kliknijcie na poniższy link:
sobota, 21 stycznia 2012
DYLEMATY NAD KIELISZKIEM DANIELSA
Tym razem
postanowiłem wywołać do tablicy problem zgoła nie nowy, trochę już obgadany i
może nawet nieaktualny. Spróbuję otóż odpowiedzieć na pytanie, czy barman,
który na prośbę klienta o szklaneczkę Bourbona, popełni niewybaczalny grzech, podając mu porcję
Jacka Danielsa, który przecież jest Tennessee
Whiskey? Być może odpowiedź jawi się teraz czytelnikowi tego tekstu oczywistą i
pewną, być może jednak to, co przeczyta poniżej, wcale takie oczywiste dla
wszystkich nie jest. Tekst ten dedykuje zarówno jednej, jak i drugiej grupie
amatorów whiskey z Ameryki.
Jak wyżej
wspomniałem, Jack Daniels należy
do Tennessee Whiskey. W istocie jednak taki gatunek amerykańskiej whiskey wg
tamtejszej ustawowej wyroczni w postaci Code of Federal Regulations - Title 27:Alcohol, Tobacco Products and Firearms po prostu nie istnieje. Co więcej,
według zapisów tegoż aktu whiskey oznaczana przez jej producentów, jako Tennessee
Whiskey, w zasadzie jest Bourbon Whiskey. Czy zatem po wlaniu w kieliszek Jacka Danielsa,
serwujemy klientowi jeszcze Tennessee Whiskey czy może jednak Bourbon Whiskey?
Produkcja
Tennessee Whiskey tak naprawdę niewiele odbiega od produkcji samego Bourbona (wg prawa spełnia kryteria nazwania go
Straight Bourbon Whiskey).
Powszechnie więc znany Jack Daniel’s w
istocie jest pełnoprawnym Bourbonem i
tylko życzeniem jego producentów zwany jest Tennessee Whiskey. Zresztą nie
tylko on. Do drużyny zaliczyć też należy chociażby George Dickel Tennessee Whisky. To, co łączy JD z
GD, to metoda produkcji, oparta na recepturze bourbona, miejsce produkcji (Tennessee) i tajemniczy proces Charcoal Mellowing.
Charcoal Mellowing (Lincoln County Process, Leaching),
to zabieg, polegający na przefiltrowaniu świeżego destylatu (new spirit, white dog)
przez 3-metrową warstwę klonowego węgla drzewnego. Zabieg ten sprawia, że
paleta aromatyczno-smakowa takiej przefiltrowanej whiskey zyskuje
charakterystyczny słodko-dymny posmak.
Procesu charcoal mellowing nie należy mylić z kosmetycznym z
zamierzenia zabiegiem, zwanym chill-filtering, czyli filtrowaniem whisky na zimno
przed rozlaniem do butelek. Czynią tak destylarnie whisky przede wszystkim po
to, by usunąć z destylatu wszelkie „zanieczyszczenia” powstałe w procesie
produkcji. To czynność, dzięki której między innymi schłodzony destylat nie
mętnieje rozcieńczony do powszechnej zawartości alkoholu 40% (80 proof).
Jednak myliłby
się ten, kto by Tennessee Whiskey kojarzył obligatoryjnie z procesem charcoal mellowing i myślał, że proces ten jest
niezbędnym wymogiem do tego, by swoją Bourbon Whiskey
nazwać Tennessee Whiskey. Otóż jedynym słusznym wyróżnikiem Tennessee Whiskey
spośród innych Bourbon Whiskey
jest w zasadzie miejsce pochodzenia. Poza tym, jeśli jeszcze ktoś miałby
wątpliwości, i twierdził, że JD jest Tennessee Whiskey, ponieważ poddawany jest
procesowi charcoal mellowing,
donoszę mu, że istnieje na rynku Tennessee Whiskey nie poddana temu zabiegowi. To Prichards Tennessee Whiskey. Jej producent,
przeciwnie do swoich kolegów z Jack Daniel Distillery i CascadeDistillery,
uważa, że charcoal mellowing byłby dla jego whiskey procesem
szkodliwym, więc po prostu go nie stosuje, nie tracąc przy tym praw do nazwy
Tennessee Whiskey (ponieważ whiskey ta powstaje na terenie tego stanu).
Co zatem pije
klient baru, posiadający w swym kieliszku whiskey Jack Daniels? - Bourbon Whiskey czy Tennessee Whiskey?
czwartek, 19 stycznia 2012
KBD ROZPOCZYNA DESTYLACJĘ!!!
Dla
miłośników bourbon whiskey nazwa Kentucky Bourbon Distillers Co. (KBD) nie
powinna stanowić specjalnej tajemnicy. To od lat największy i najpoważniejszy niezależny
dystrybutor amerykańskiej whiskey. Do jego najsłynniejszych własnych marek
należą takie bourbony, jak Kentucky Vintage, Rowans Creek, Noahs Mill, Pure
Kentucky, Johnny Drum, Vintage Collection czy Willet Family. KBD oferuje swoje
usługi maturacji i butelkowania whiskey również dla wielu innych graczy na
rynku – to właśnie w KBD powstawały również takie bourbony, jak Black Maple
Hill czy Old St. Nicks.
KBD, to
firma, która do tej pory kupowała od innych destylarni (głównie od Heaven Hill)
świeże destylaty (white dog) i poddawała je u siebie maturacji lub nabywała
beczki leżakowanej whiskey i poddawała je dodatkowej procedurze maturacji wg
własnego uznania. Działalność KBD podparta jest wieloletnią tradycją bourbonowej
rodziny Willet, zaś całość operacji odbywa się w rodzinnej Willet Distillery w
Bardstown, KY. Obecny szef firmy, Drew Kulsveen już dawno obiecywał wznowienie
destylacji w Willet Distillery. Prace
renowacyjne nabrały przyspieszenia jakieś trzy lata temu, by wreszcie dobiec
końca. Planowane „rozpalenie ognia pod alembikiem” ma wg Drew nastąpić
prawdopodobnie już 23 stycznia br. (w poniedziałek), jednak, jak mówi Martha
Willet-Kulsveen, inauguracja może być przesunięta do 27 stycznia, kiedy to
obchodzone są urodziny Thompsona Willeta (ojca Marthy i założyciela KBD).
Z 8 magazynów leżakowych, rozmieszczonych na terenie destylarni jeden jest już całkowicie
odrestaurowany i gotowy na przyjęcie pełnych beczek. Pozostałe 7 magazynów
będzie sukcesywnie odnawianych na potrzeby leżakowania kolejnych beczek.
Pierwszy nastaw whiskey trafi do magazynu leżakowego A i w ten sposób
rozpocznie się nowy rozdział w historii rodziny Willet i jej spadkobierców.
Przyznam,
że z niecierpliwością czekałem na ten moment, kiedy Willet Distillery znów
będzie produkować swoją whiskey. Teraz z niemniejszą niecierpliwością czekał
będę na pierwsze butelki jej własnej wody życia. Osobiście posiadam w swoim
barku kilka bourbonów od KBD i, po ich degustacji, absolutnie potwierdzam
wysoką klasę i fachowość speców z KBD w kwestii robienia dobrej whiskey. Zainteresowanych odsyłam do mojej strony
http://american-whiskey.cba.pl/
(dział BOURBON WHISKEY, zakładka PRZEDSTAWICIELE GATUNKU) – tam na liście
bourbonów znajdziecie takie pozycje, jak:
1.
Johnny Drum http://american-whiskey.cba.pl/bourbon/kolekcja/43.htm
WOODFORD RESERVE DOUBLE OAKED
W marcu
tego roku Woodford Reserve Distillery (należąca do koncernu Brown-Forman)
planuje rynkową premierę swojej najnowszej bourbon whiskey. To Woodford Reserve Double Oaked. Jak sama
nazwa wskazuje, bourbon ten był leżakowany w dwóch beczkach. Beczki te
wykonała firma Brown-Forman Cooperage z Louisville, KY (należąca do firmy-matki)
Pierwsza beczka,
użyta do maturacji, wykonana jest zwyczajowo z drewna dębowego. Klepki suszone
były na wolnym powietrzu przez 9 miesięcy. Następnie beczka poddana była
zwyczajowo opiekaniu (toasted) i
następnie wypalaniu (charred), jednak
tym razem zabiegi te dotyczyły całego wnętrza beczki (czyli normalnie- boki
beczki i, wyjątkowo- również oba wieka).
Druga beczka, w
odróżnieniu od pierwszej, została poddana podwójnemu opalaniu i tylko lekkiemu
wypaleniu.
W sumie
obie beczki spreparowano dość wyjątkowo w stosunku do standardowych procedur w
tym względzie (oczywiście w kontekście amerykańskiego whiskey-biznesu). Rzecz
jasna podwójna maturacja w nowych beczkach musi mieć swoje odzwierciedlenie w
palecie tak leżakowanej whiskey. Jak twierdzi Chris Morris (mistrz destylacji
Woodford Reserve Distillery) ten specyficzny zabieg podwójnej maturacji nadaje jego
whiskey dodatkowej gładkiej dębowej słodyczy, przejawiającej się w bogatszych
odczuciach tonów miodu i wanilii. Laura Petry (brand manager) obiecuje również
długi, obfity w doznania finisz.
Do tych
dobrych dla miłośników gatunku wiadomości dołożę jeszcze jedną – otóż nowy bourbon Woodford Reserve będzie
oferowany nie, jako edycja limitowana, ale jako normalny produkt całoroczny.
Niestety nie wiem, czy whiskey do WR Double Oaked , to spirytus destylowany w 3
miedzianych alembikach, które pracują w destylarni (tak jak wszystkie edycje
exkluzywnych Woodford Reserve Masters
Collection), czy też jest to mieszanka pot still whiskey z Woodford Reserve Distillery
i collumn still whiskey z Brown-Forman Distillery (jak ma to miejsce w
przypadku bourbona Woodford Reserve Distillers Select – znanego z polskich
sklepów alkoholowych). Jak będę wiedział coś więcej, rzecz jasna zaraz o tym
napiszę. Póki co mogę tylko dodać, że Whiskey ta dostępna będzie z zawartością alkoholu 90,4 proof (45,2%) w cenie 50$ za 750-ml butelkę.
Tomasz Falkowski
www.american-whiskey.cba.pl
Tomasz Falkowski
www.american-whiskey.cba.pl
PRZEJĘCIE COOLEY DISTILLERY NA FINISZU
Jak niedawno
pisałem na mojej stronie: http://american-whiskey.cba.pl/art_2011/21.12.2011.htm
, Beam Inc. (producent takich bourbonów, jak Jim Beam i Makers Mark) przejął
irlandzką Cooley Distillery. Jak się właśnie dowiedziałem, przedwczoraj (tj.17.01.2012) operacja przejęcia destylarni dobiegła końca. Akwizycja objęła
praktycznie wszystkie marki Cooley Distillery, jak Kilbeggan, Connemara, Tyrconnell
czy Greenore. Ponadto w rękach amerykańskiego potentata znalazły się magazyny
leżakowe oraz obie destylarnie – w Dundalk i Kilbeggan. W tym momencie już
żadna z czynnych irlandzkich destylarni nie pozostaje w rękach Irlandczyków.
Na
marginesie dodam, że whiskey Kilbeggan i Tyrconnell zdobyły ogromną popularność
w USA dzięki Heaven Hill Distilleries, który do tej pory był jedynym i
wyłącznym dystrybutorem whiskey Colley na Stany Zjednoczone. Beam Inc. dostaje
w ten sposób gotowy prezent od HH i nie musi inwestować znacznie większych
pieniędzy na produkt nieznany na rynku. Z drugiej strony, gdyby marki Cooley
były w USA nieznane, czy Bem zdecydowałby się inwestować swój kapitał w jej whiskey?
Tomasz Falkowski
www.american-whiskey.cba.pl
Tomasz Falkowski
www.american-whiskey.cba.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)
