niedziela, 26 lutego 2012

KNOB CREEK RYE - cz.2

Niedawno na mojej stronie http://american-whiskey.cba.pl/ pisałem o najnowszym pomyśle na znaną i cenioną wśród konsumentów i znawców tematu bourbon whiskey Knob Creek. Mowa o Knob Creek Rye Whiskey (patrz tutaj). Obiecałem wówczas, że podzielę się z Wami każdą nową wiadomością na ten temat. Dziś zatem, w ramach podjętego zobowiązania, prezentuję wizerunek najnowszego (trzeciego już) wcielenia whiskey Knob Creek.

Jak donoszą źródła, Knob Creek Rye Whiskey dostępna będzie od marca 2012 roku, jednak niestety tylko na rodzimym amerykańskim rynku. Zawartość alkoholu ma wynieść 50% (100 proof). Sugerowana cena detaliczna butelki o pojemności 750ml, to 35,99$.

NOWA LINIA BUTELKUJĄCA WILD TURKEY

Gruppo Campari, właściciel Wild Turkey Distillery, po niedawnym wybudowaniu zupełnie nowej destylarni (o czym pisałem tutaj) właśnie ogłosił plany budowy nowej hali z linią butelkującą. Wartość najnowszej inwestycji ma przekroczyć 40mln$, zaś linia ma rozpocząć pracę już pod koniec 2013 roku. Trzeba przyznać, że wszelkie obietnice Gruppo Campari co do absolutnie poważnego traktowania zakupionej destylarni nie były bez pokrycia.
Z przyczyn co najmniej praktycznych dobrze jest, jak linia butelkująca rozmieszczona jest w pobliżu magazynów leżakowych. Tak też było w przypadku bourbona Wild Turkey, ale tylko do 2006 roku. Wtedy to ówczesny właściciel Pernod-Ricard zamknął oryginalną halę butelkującą w Lawrenceburgu (w stanie Kentucky) i cały zabieg butelkowania i konfekcjonowania przeniósł początkowo o 100 mil dalej do Lawrenceburga w stanie Indiana (do destylarni LDI - Lawrenceburg Distillers Indiana), by nieco później rozpocząć butelkowanie bourbona Wild Turkey w oddalonym już o 700 mil budynku Hiram Walker w Fort Smith w stanie Arkansas.
Planowana nowa hala butelkująca będzie, jak się okazuje, butelkować nie tylko whiskey Wild Turkey, lecz także wódkę Skyy (Skyy Spirits jest oficjalną dywizją Campari USA, zarządzającą marką Wild Turkey).

sobota, 25 lutego 2012



WILD TURKEY – NOWE OBLICZE TRADYCJI

         "Coraz częściej na półkach polskich sklepów z alkoholem (tak stacjonarnych, jak przede wszystkim internetowych) gości bourbon whiskey z wizerunkiem dzikiego indyka. To znana głównie miłośnikom i amatorom amerykańskiej sztuki destylacyjnej Wild Turkey Kentucky Straight Bourbon Whiskey. W oparciu o historię tej whiskey, ludzi z nią związanych i metod jej produkcji warto o niej nie tylko wspomnieć, ale przede wszystkim jej spróbować.
            Opisywana dziś destylarnia, a w zasadzie pierwsza destylarnia w tym miejscu, powstała w latach 50-tych XIX wieku i nazywała się „Old Moore”. W 1888 roku destylarnię nabył niejaki Thomas B. Ripy, jeden ze słynniejszych przedstawicieli destylującej od pokoleń rodziny. Prawdę mówiąc, dzięki takim rodzinom, jak Ripy, Waterfill, Frazier czy Brown, w hrabstwie Anderson powstawała ponad połowa amerykańskiej XIX-wiecznej whiskey. Czemu zatem najsłynniejszy amerykański gatunek alkoholu nazwano „Bourbon”, a nie np. „Anderson”? – no cóż, to zupełnie inna historia…
            Wracając do tematu, w 1891 roku rodzina Ripy zrównała starą destylarnię z ziemią i w jej miejsce postawiła nową, którą nazwała Old Hickory Sprigs. Po 3 latach do interesu dołączył Ike Bernheim (twórca bourbona I.W. Harper). Whiskey z nowej destylarni egzystowała na rynku, jako „J.P. Ripy Whiskey”, a więc pod nazwiskiem jej destylatorów. Należy ten fakt uznać raczej za wyjątek, gdyż reguła była taka, że destylarnie zajmowały się wówczas praktycznie wyłącznie destylacją, jakąkolwiek sprzedaż swoich produktów powierzając hurtownikom. To oni skupowali beczki z whiskey od jednej bądź wielu zakontraktowanych destylarni, po czym ich zawartość mieszali ze sobą według wymyślonego przez siebie klucza i sprzedawali pod własną marką. Tak było w przypadku destylarni Stizel, której whiskey sprzedawali bracia Weller (później firmy połączyły swe siły i powstała słynna Stizel-Weller Distillery), jak i w przypadku whiskey rodziny Ripy. Posiadała ona w tamtych czasach w swoich rękach co najmniej kilka innych destylarni, jednak sprzedażą ich prawie całego alkoholu zajmowali się niezależni hurtownicy. Po śmierci Thomasa Ripy w 1902 roku destylarnie rodziny Ripy zostały zasymilowane przez Kentucky Distilleries & Warehouse Company (niesławną Whiskey Trust). Prohibicja doprowadziła do czasowego zamknięcia wielu destylarni, w tym również tych spod parasola KDWC. Mimo, że po zniesieniu prohibicji marka „Old Ripy Bros.” wróciła do świata żywych dzięki korporacji Schenley, to jednak dotyczyło to wyłącznie jej nazwy, nie zaś destylarni z Tyrone. Bracia Ripy, którzy wciąż byli właścicielami destylarni, przeprowadzili gruntowny jej remont, by wnet znów ruszyć pełną parą i produkować zakontraktowanego dla innych kompanii bourbona. Nikt dziś do końca nie jest pewny (choć wiele poszlak na to by wskazywało), czy w butelkach od Schenley z etykietą „Old Ripy Bros.” była rzeczywiście whiskey braci Ripy. Wiadomo na pewno, że Schenley nie był jedynym kontraktorem braci Ripy. Destylowali oni whiskey również na potrzeby innych marek, jak J.T.S. Brown, Old Joe, Dowling czy Belle of Anderson. I należy podkreślić, że destylaty pochodziły nie tylko z destylarni opisywanej tu przeze mnie. Tak jak przed prohibicją, tak i po niej, rodzina Ripy była właścicielem kilku innych destylarni whiskey, jak chociażby Old Prentice (znaną dziś, jako Four Roses)....."

Aby zapoznać się z dalszą częścią mojego artykułu, dotyczącego destylarni i bourbona Wild Turkey, zapraszam do najnowszego lutowego numeru miesięcznika branżowego Rynki Alkoholowe. Tam, jak co miesiąc, można przeczytać moje teksty, dotyczące rzecz jasna głównie american whiskey. Serdecznie zapraszam...

piątek, 17 lutego 2012

4. EDYCJA SINGLE OAK PROJECT

Single Oak Project (SOP), to eksperyment poczyniony na szeroką skalę przez Buffalo Trace Distillery, który docelowo ma wyłonić absolutnie najlepszego z możliwych "perfekcyjnego bourbona". Szerzej pisałem o tym projekcie tutaj oraz w grudniowym numerze "Rynków Alkoholowych".
Tym razem chodzi o najnowszą, czwartą już odsłonę eksperymentalnych bourbonów, w której głównym czynnikiem różnicującym jest typ magazynu leżakowego. do leżakowania opisywanych whiskey użyto magazynu K i L. Magazyn K jest budynkiem murowanym, w którym poszczególne piętra są wykonane z drewna. Na każdym piętrze znajdują się trzy pionowe stelaże na beczki. W przeciwieństwie do niego magazyn L jest cały murowany, zaś poszczególne piętra zawierają aż 6 pionowych stelaży na beczki. Z uwagi na swoją konstrukcję magazyn L uważany jest za bardziej odizolowany od wpływu czynników zewnętrznych od magazynu K i przez to maturacja whiskey w tym magazynie przebiega znacznie wolniej.
Pozostałymi czynnikami różnicującymi w tej edycji są: receptura bourbona (żytni i pszeniczny) oraz struktura drewna beczek wynikająca z intensywności przyrostu rocznego dębów (słoje cienkie, średnie i grube).
Najnowsze bourbony Single Oak Project, jak zwykle, wlane będą do butelek o pojemności 375ml i zapakowane do 12-butelkowych skrzynek. Wciąż niestety nie mam dobrych wieści na temat ich dostępności w Europie - póki co bourbony SOP można kupić wyłącznie w USA i to przy ścisłej współpracy odrobiny szczęścia. A może ktoś z Was jest szczęśliwym posiadaczem butelki SOP? Czekam na wieści.
Zainteresowanych programem Single Oak Project odsyłam do oficjalnej strony producenta czyli tutaj.

wtorek, 14 lutego 2012

JACK DANIELS SINGLE BARREL

Właśnie dotarła do mnie najnowsza notatka prasowa na temat Jack Daniels Single Barrel Select Tennessee Whiskey. Postanowiłem podzielić się jej treścią z Wami:

Informacja prasowa Warszawa 14.02.2012 r.
"Trunek z najwyższej półki
W Lynchburgu, gdzie znajduje się najstarsza zarejestrowana w USA destylarnia powstają wyjątkowe trunki z rodziny Jack Daniel’s Tennessee Whiskey. Najszlachetniejszym z nich jest Jack Daniel’s Single Barrel. Jako jedyna na świecie whiskey „z jednej beczki” jest poddawana procesowi charcoal mellowing, czyli filtracji przez warstwy węgla drzewnego.
Jej wysokość Single Barrel
W magazynach destylarni Jack’a Daniela whiskey dojrzewa w specjalnie dla niej produkowanych beczkach z amerykaoskiego, białego dębu. Mikroklimat kolejnych pięter magazynu nadaje leżakującemu tam trunkowi odmienny charakter. Na najwyższym poziomie, gdzie różnice temperatur są największe, znajdują się beczki, w których dojrzewa Jack Daniel’s Single Barrel. Skutkuje to najintensywniejszą interakcją pomiędzy wypalaną od wewnątrz beczką, a trunkiem znajdującym się w środku. Whiskey, wnikając w beczkę, nabiera swojego smaku, aromatu i barwy. Dzięki temu trunek z najwyższej półki charakteryzuje się pięknym, bursztynowym kolorem i silnym aromatem z wyraźnym dębowym akcentem.
Unikatowa na każdym kroku
Gdy whiskey dojrzeje, Master Distiller osobiście podejmuje decyzję, która z beczek nosi w sobie trunek tak szlachetny, że może byd rozlewana jako Jack Daniel’s Single Barrel. W każdej beczce alkohol dojrzewa inaczej, więc butelki Single Barrel pochodzące z dwóch różnych beczek mogą smakowad inaczej. Zakup takiej butelki jest więc każdorazowo unikalnym doświadczeniem. Właściciel Single Barrel z łatwością może zidentyfikowad numer
półki, na której leżakowała beczka, datę butelkowania oraz numer konkretnej beczki – wszystkie te dane umieszczone są na etykiecie szyjki butelki. Zatem pijąc Jack Daniel’s Single Barrel, stajemy się częścią bardzo dobrze opisanej i pielęgnowanej historii destylarni w Lynchburgu. Jednak nie tylko pochodzenie czyni tą whiskey tak poważanym i cenionym trunkiem. Jej smak odgrywa tu główną rolę. Aromaty dębu, wanilii, karmelu oraz przypraw zadowolą podniebienia nawet najbardziej wymagających miłośników whiskey.
Buy The Barrel
Jeszcze do niedawna przywilej kosztowania whiskey z jednej beczki należał wyłącznie do Master Distillera. Dziś jednak, aby zaspokoid wymagania najbardziej wyrafinowanych smakoszy Tennessee Whiskey, udostępniono im możliwośd zakupu własnej beczki. Program „Buy the Barrel” jest bardzo prestiżowy i skierowany do prawdziwych koneserów. Ten, kto stanie się właścicielem beczki Jack Daniel’s Single Barrel, otrzyma około 260 butelek o pojemności 700 ml każda, pochodzących ze starannie wybranej przez Master Distillera beczki. Butelki te będą opatrzone specjalnym medalionem sygnowanym nazwiskiem nabywcy bądź logiem firmy. Również drewniana beczka, w której leżakowała whiskey, stanie się własnością kupującego i zostanie ozdobiona spersonalizowaną, grawerowaną etykietą. Wszystkie te zabiegi sprawiają, że whiskey staje się czymś więcej niż tylko trunkiem. Staje się ekskluzywnym doznaniem. Ponadto program „Buy The Barrel” zapewnia nie tylko przyjemnośd delektowania się wyjątkowym trunkiem. Nowy właściciel beczki znajdzie miejsce w historii dziedzictwa Jack’a Daniel’a – zostanie uhonorowany tabliczką umieszczoną w specjalnej sali Jack Daniel’s Single Barrel na terenie destylarni w Lynchburgu. W ten sposób dołączy do szacownego grona koneserów z całego świata. Możliwośd posiadania własnej beczki to przywilej zarezerwowany dla tych, którzy pragną docenid smak autentycznej przyjemności płynącej z delektowania się unikatową whiskey."
Osobiście bardzo sobie cenię tę wersję whiskey JD. Uważam wręcz, że jest to naprawdę znakomity przedstawiciel świata Tennessee Whiskey (w przypadku JD tak naprawdę pełnoprawnej Bourbon Whiskey), absolutnie wart swojej ceny. Polecam szczególnie tym, którzy znają dobrze paletę poczciwej JD Old No.7 Brand (Black Label) - naprawdę uwierzcie mi, to zupełnie inna klasa trunku.

czwartek, 9 lutego 2012


WHISKY ADVOCATE AWARDS

Już po raz 18. amerykański magazyn "Whisky Advocate" (do niedawna Malt Advocate) ogłosza dorocznych zwycięzców nagród. Oto laureaci w następujących kategoriach:
1. Artisan Whiskey of the Year (North America) - Low Gap Whiskey
2. American Whiskey of the Year - Elijah Craig Single Barrel 20YO (#3735)
3. Canadian Whisky of the Year - Wisers Very Old 18YO
4. Irish Whiskey of the Year - Redbreast 12YO Cask Strength 57,7%
5. Japanese Whisky of the Year - Chichibu The First 61,7%
6. New World Whisky of the Year – Amrut Two Continents (2nd Edition)
7. Blended Whisky of the Year – Compass Box Great King Street (Blended Malt)
8. Speyside Single Malt of the Year – Macallan Royal Wedding Limited Edition
9. Islay Single Malt of the Year– Bruichladdich 10YO
10. Highland Single Malt of the Year - Aberfeldy 14YO Single Cask 58,1%
11. Campbeltown Single Malt of the Year - Springbank 18YO (2nd Edition)
12. Distillery of the Year - Midleton/Irish Distillers
13. Lifetime Achievement - Dave Scheurich (Woodford Reserve Distillery)
                                  oraz Douglas Campbell  (Tomatin Distillery)
Mnie oczywiście, z racji mojego zainteresowania i tematyki tego bloga, najbardziej interesował zwycięzca w kategorii American Whiskey of the Year. Nie po raz pierwszy zwyciężyła whiskey od Heaven Hill Distilleries. Tym razem jest to opisywana już przez mnie Elijah Craig Single Barrel 20YO Bourbon Whiskey, którą Heaven Hill wykreował na 20-lecie Kentucky Bourbon Festival. Ten bourbon wyłącznie z jednej beczki dostępny jest wyłącznie w jednym miejscu na ziemi – w Bourbon Heritage Center w Bardstown, KY należącego Heaven Hill Distilleries. Nagrodzony Elijah Craig, to pierwsza edycja tego limitowanego bourbona. Obecnie w BHC dostępna jest druga edycja (z kolejnej beczki). Ja tylko wspomnę jeszcze, że w polskich sklepach z alkoholem można bez specjalnych trudności nabyć „cywilną” wersję Elijah Craiga Single Barrel w wersji 18-letniej i to po naprawdę przyzwoitej cenie. W moim barku posiadam już kolejną butelkę tego znakomitego przedstawiciela swojego gatunku, który charakteryzuję się niezwykle dojrzałą paletą, bogatą w tony tytoniu i starej skóry. To, co mnie najbardziej zawsze przyciąga do tej whiskey, to absolutnie niepowtarzalne w finiszu tchnienie mokrego przymurszonego drzewa - tego posmaku nie da się pomylić z żadnym innym. 
Po garść informacji na temat mojego Elijah Craiga Single Barrel 18YO kliknijcie na poniższy link:

sobota, 21 stycznia 2012

DYLEMATY NAD KIELISZKIEM DANIELSA

Tym razem postanowiłem wywołać do tablicy problem zgoła nie nowy, trochę już obgadany i może nawet nieaktualny. Spróbuję otóż odpowiedzieć na pytanie, czy barman, który na prośbę klienta o szklaneczkę Bourbona, popełni niewybaczalny grzech, podając mu porcję Jacka Danielsa, który przecież jest Tennessee Whiskey? Być może odpowiedź jawi się teraz czytelnikowi tego tekstu oczywistą i pewną, być może jednak to, co przeczyta poniżej, wcale takie oczywiste dla wszystkich nie jest. Tekst ten dedykuje zarówno jednej, jak i drugiej grupie amatorów whiskey z Ameryki.
Jak wyżej wspomniałem, Jack Daniels należy do Tennessee Whiskey. W istocie jednak taki gatunek amerykańskiej whiskey wg tamtejszej ustawowej wyroczni w postaci Code of Federal Regulations - Title 27:Alcohol, Tobacco Products and Firearms po prostu nie istnieje. Co więcej, według zapisów tegoż aktu whiskey oznaczana przez jej producentów, jako Tennessee Whiskey, w zasadzie jest Bourbon Whiskey. Czy zatem po wlaniu w kieliszek Jacka Danielsa, serwujemy klientowi jeszcze Tennessee Whiskey czy może jednak Bourbon Whiskey?
Produkcja Tennessee Whiskey tak naprawdę niewiele odbiega od produkcji samego Bourbona (wg prawa spełnia kryteria nazwania go Straight Bourbon Whiskey). Powszechnie więc znany Jack Daniel’s w istocie jest pełnoprawnym Bourbonem i tylko życzeniem jego producentów zwany jest Tennessee Whiskey. Zresztą nie tylko on. Do drużyny zaliczyć też należy chociażby George Dickel Tennessee Whisky. To, co łączy JD z GD, to metoda produkcji, oparta na recepturze bourbona, miejsce produkcji (Tennessee) i tajemniczy proces Charcoal Mellowing.
Charcoal Mellowing (Lincoln County Process, Leaching), to zabieg, polegający na przefiltrowaniu świeżego destylatu (new spirit, white dog) przez 3-metrową warstwę klonowego węgla drzewnego. Zabieg ten sprawia, że paleta aromatyczno-smakowa takiej przefiltrowanej whiskey zyskuje charakterystyczny słodko-dymny posmak.
Procesu charcoal mellowing nie należy mylić z kosmetycznym z zamierzenia zabiegiem, zwanym chill-filtering, czyli filtrowaniem whisky na zimno przed rozlaniem do butelek. Czynią tak destylarnie whisky przede wszystkim po to, by usunąć z destylatu wszelkie „zanieczyszczenia” powstałe w procesie produkcji. To czynność, dzięki której między innymi schłodzony destylat nie mętnieje rozcieńczony do powszechnej zawartości alkoholu 40% (80 proof).
Jednak myliłby się ten, kto by Tennessee Whiskey kojarzył obligatoryjnie z procesem charcoal mellowing i myślał, że proces ten jest niezbędnym wymogiem do tego, by swoją Bourbon Whiskey nazwać Tennessee Whiskey. Otóż jedynym słusznym wyróżnikiem Tennessee Whiskey spośród innych Bourbon Whiskey jest w zasadzie miejsce pochodzenia. Poza tym, jeśli jeszcze ktoś miałby wątpliwości, i twierdził, że JD jest Tennessee Whiskey, ponieważ poddawany jest procesowi charcoal mellowing, donoszę mu, że istnieje na rynku Tennessee Whiskey nie poddana temu zabiegowi. To Prichards Tennessee Whiskey. Jej producent, przeciwnie do swoich kolegów z Jack Daniel Distillery i CascadeDistillery, uważa, że charcoal mellowing byłby dla jego whiskey procesem szkodliwym, więc po prostu go nie stosuje, nie tracąc przy tym praw do nazwy Tennessee Whiskey (ponieważ whiskey ta powstaje na terenie tego stanu).
Co zatem pije klient baru, posiadający w swym kieliszku whiskey Jack Daniels? - Bourbon Whiskey czy Tennessee Whiskey?

czwartek, 19 stycznia 2012


KBD ROZPOCZYNA DESTYLACJĘ!!!

            Dla miłośników bourbon whiskey nazwa Kentucky Bourbon Distillers Co. (KBD) nie powinna stanowić specjalnej tajemnicy. To od lat największy i najpoważniejszy niezależny dystrybutor amerykańskiej whiskey. Do jego najsłynniejszych własnych marek należą takie bourbony, jak Kentucky Vintage, Rowans Creek, Noahs Mill, Pure Kentucky, Johnny Drum, Vintage Collection czy Willet Family. KBD oferuje swoje usługi maturacji i butelkowania whiskey również dla wielu innych graczy na rynku – to właśnie w KBD powstawały również takie bourbony, jak Black Maple Hill czy Old St. Nicks.
            KBD, to firma, która do tej pory kupowała od innych destylarni (głównie od Heaven Hill) świeże destylaty (white dog) i poddawała je u siebie maturacji lub nabywała beczki leżakowanej whiskey i poddawała je dodatkowej procedurze maturacji wg własnego uznania. Działalność KBD podparta jest wieloletnią tradycją bourbonowej rodziny Willet, zaś całość operacji odbywa się w rodzinnej Willet Distillery w Bardstown, KY. Obecny szef firmy, Drew Kulsveen już dawno obiecywał wznowienie destylacji  w Willet Distillery. Prace renowacyjne nabrały przyspieszenia jakieś trzy lata temu, by wreszcie dobiec końca. Planowane „rozpalenie ognia pod alembikiem” ma wg Drew nastąpić prawdopodobnie już 23 stycznia br. (w poniedziałek), jednak, jak mówi Martha Willet-Kulsveen, inauguracja może być przesunięta do 27 stycznia, kiedy to obchodzone są urodziny Thompsona Willeta (ojca Marthy i założyciela KBD).
            Z 8 magazynów leżakowych, rozmieszczonych na terenie destylarni jeden jest już całkowicie odrestaurowany i gotowy na przyjęcie pełnych beczek. Pozostałe 7 magazynów będzie sukcesywnie odnawianych na potrzeby leżakowania kolejnych beczek. Pierwszy nastaw whiskey trafi do magazynu leżakowego A i w ten sposób rozpocznie się nowy rozdział w historii rodziny Willet i jej spadkobierców.
            Przyznam, że z niecierpliwością czekałem na ten moment, kiedy Willet Distillery znów będzie produkować swoją whiskey. Teraz z niemniejszą niecierpliwością czekał będę na pierwsze butelki jej własnej wody życia. Osobiście posiadam w swoim barku kilka bourbonów od KBD i, po ich degustacji, absolutnie potwierdzam wysoką klasę i fachowość speców z KBD w kwestii robienia dobrej whiskey. Zainteresowanych odsyłam do mojej strony http://american-whiskey.cba.pl/ (dział BOURBON WHISKEY, zakładka PRZEDSTAWICIELE GATUNKU) – tam na liście bourbonów znajdziecie takie pozycje, jak:
2.      Johnny Drum Private Stock 15YO http://american-whiskey.cba.pl/bourbon/kolekcja/58.htm
4.      Willet Family Pot Still Reserve http://american-whiskey.cba.pl/bourbon/kolekcja/35.htm

WOODFORD RESERVE DOUBLE OAKED

            W marcu tego roku Woodford Reserve Distillery (należąca do koncernu Brown-Forman) planuje rynkową premierę swojej najnowszej bourbon whiskey. To Woodford Reserve Double Oaked. Jak sama nazwa wskazuje, bourbon ten był leżakowany w dwóch beczkach. Beczki te wykonała firma Brown-Forman Cooperage z Louisville, KY (należąca do firmy-matki)
Pierwsza beczka, użyta do maturacji, wykonana jest zwyczajowo z drewna dębowego. Klepki suszone były na wolnym powietrzu przez 9 miesięcy. Następnie beczka poddana była zwyczajowo opiekaniu (toasted) i następnie wypalaniu (charred), jednak tym razem zabiegi te dotyczyły całego wnętrza beczki (czyli normalnie- boki beczki i, wyjątkowo-  również oba wieka).
Druga beczka, w odróżnieniu od pierwszej, została poddana podwójnemu opalaniu i tylko lekkiemu wypaleniu.
            W sumie obie beczki spreparowano dość wyjątkowo w stosunku do standardowych procedur w tym względzie (oczywiście w kontekście amerykańskiego whiskey-biznesu). Rzecz jasna podwójna maturacja w nowych beczkach musi mieć swoje odzwierciedlenie w palecie tak leżakowanej whiskey. Jak twierdzi Chris Morris (mistrz destylacji Woodford Reserve Distillery) ten specyficzny zabieg podwójnej maturacji nadaje jego whiskey dodatkowej gładkiej dębowej słodyczy, przejawiającej się w bogatszych odczuciach tonów miodu i wanilii. Laura Petry (brand manager) obiecuje również długi, obfity w doznania finisz.
            Do tych dobrych dla miłośników gatunku wiadomości dołożę jeszcze jedną – otóż nowy bourbon Woodford Reserve będzie oferowany nie, jako edycja limitowana, ale jako normalny produkt całoroczny. Niestety nie wiem, czy whiskey do WR Double Oaked , to spirytus destylowany w 3 miedzianych alembikach, które pracują w destylarni (tak jak wszystkie edycje exkluzywnych  Woodford Reserve Masters Collection), czy też jest to mieszanka pot still whiskey z Woodford Reserve Distillery i collumn still whiskey z Brown-Forman Distillery (jak ma to miejsce w przypadku bourbona Woodford Reserve Distillers Select – znanego z polskich sklepów alkoholowych). Jak będę wiedział coś więcej, rzecz jasna zaraz o tym napiszę. Póki co mogę tylko dodać, że Whiskey ta dostępna będzie z zawartością alkoholu 90,4 proof (45,2%) w cenie 50$ za 750-ml butelkę.
Tomasz Falkowski
www.american-whiskey.cba.pl


PRZEJĘCIE COOLEY DISTILLERY NA FINISZU

            Jak niedawno pisałem na mojej stronie: http://american-whiskey.cba.pl/art_2011/21.12.2011.htm , Beam Inc. (producent takich bourbonów, jak Jim Beam i Makers Mark) przejął irlandzką Cooley Distillery. Jak się właśnie dowiedziałem, przedwczoraj (tj.17.01.2012) operacja przejęcia destylarni dobiegła końca. Akwizycja objęła praktycznie wszystkie marki Cooley Distillery, jak Kilbeggan, Connemara, Tyrconnell czy Greenore. Ponadto w rękach amerykańskiego potentata znalazły się magazyny leżakowe oraz obie destylarnie – w Dundalk i Kilbeggan. W tym momencie już żadna z czynnych irlandzkich destylarni nie pozostaje w rękach Irlandczyków.
            Na marginesie dodam, że whiskey Kilbeggan i Tyrconnell zdobyły ogromną popularność w USA dzięki Heaven Hill Distilleries, który do tej pory był jedynym i wyłącznym dystrybutorem whiskey Colley na Stany Zjednoczone. Beam Inc. dostaje w ten sposób gotowy prezent od HH i nie musi inwestować znacznie większych pieniędzy na produkt nieznany na rynku. Z drugiej strony, gdyby marki Cooley były w USA nieznane, czy Bem zdecydowałby się inwestować swój kapitał w jej whiskey?
Tomasz Falkowski
www.american-whiskey.cba.pl